<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Opozycja Pozaparlamentarna</title>
    <link>http://opozycja.blox.pl/html</link>
    <description>w stosunku do żydokracji, żydołaków, żydokomuny, żydokościoła i żydokorowców</description>
    <lastBuildDate>Mon, 8 Feb 2010 10:08:02 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Jan Steć, 15-letni partyzant decyzją nieodpowiedzialnego wychowawcy, podharcmistrza Szubartowskiego</title>
      <link>http://opozycja.blox.pl/2010/02/Jan-Stec-15-letni-partyzant-decyzja.html</link>
      <description>&lt;a href="http://www.facebook.com/sowa.magazyneuropejski?ref=mf" onclick="function onclick(event) {&#xD;
    ft("4:9:17:100000451113923:::0:::295128748010:::5:1:7");&#xD;
}" title="Sowa Magazyn Europejski" class="UIIntentionalStory_Pic"&gt;&lt;img src="http://profile.ak.fbcdn.net/v224/1357/96/q100000451113923_7165.jpg" alt="Sowa Magazyn Europejski" class="UIProfileImage UIProfileImage_LARGE img" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;a href="http://www.facebook.com/sowa.magazyneuropejski?ref=mf" onclick="function onclick(event) {&#xD;
    ft("4:9:17:100000451113923:::0:::295128748010:::5:1:7");&#xD;
}"&gt;Sowa Magazyn &#xD;
Europejski&lt;/a&gt;  &#xD;
W dawnych czasach &#xD;
nie było fotografii dokumentujących dla przyszłości twarz i postać Bohatera, &#xD;
dlatego musieli ludzie wykuwać ich podobizny w kamieniu. Zastępowanie dzisiaj &#xD;
oryginalnej, ostatniej fotografii Jana Stecia jakąś odpustową fotką przygłupa w &#xD;
groteskowej pozie i karnawałowym stroju kompromituje Poczet Bohater ów Narodu Polskiego, a chyba &#xD;
nie o to Ci chodzi, żeby odrzucać życzliwe uwagi i obstawać przy popełnionych &#xD;
błędach.&lt;br /&gt;Dlaczego nie poprosisz wdowy po Janie Steciu, pani Zdzisławy o inną &#xD;
fotografię jej Małżonka, jeżeli nie rozumiesz, że sfotografowała się przy &#xD;
trumnie zmarłego z Szacunku do niego, a nie dlatego, że ktoś mógłby sobie - jak &#xD;
Ty - pomyśleć, że Jan Steć nie życzyłby sobie tego, żeby wdowa upowszechniała w &#xD;
internecie jego ostatni wizerunek.&lt;br /&gt;Twoje obiekcje w tej materii wynikają z &#xD;
pośpiechu, który sobie narzuciłeś,, a uwaga wpisana przez WKL nie wnosi nic do &#xD;
naszej wymiany uwag, odciąga od myślenia dlatego przypomnijmy w tym miejscu &#xD;
Poetę: "Wiódł ślepy kulawego, dobrze im się działo...".&lt;br /&gt; Morał z tego wiersza &#xD;
taki, że mądrzy ludzie przyjmują sobie do serca uwag życzliwych osób, a &#xD;
ignorancja gryzie dłoń, która się do niej z Pokarmem Nauk &#xD;
wyciąga. &#xD;
  &#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;a href="http://www.facebook.com/photo.php?pid=3867456&amp;id=270470201734&amp;ref=mf" onclick="function onclick(event) {&#xD;
    ft("4:9:17:100000451113923:::0:::295128748010:::5:1:7");&#xD;
}"&gt; &#xD;
&lt;img src="http://photos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash1/hs279.ash1/20665_290658131734_270470201734_3867456_7650908_s.jpg" /&gt; &lt;/a&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;a href="http://www.facebook.com/album.php?aid=150588&amp;id=270470201734&amp;ref=mf" onclick="function onclick(event) {&#xD;
    ft("4:9:17:100000451113923:::0:::295128748010:::5:1:7");&#xD;
}"&gt;A-Z&lt;/a&gt; &#xD;
Steć Jan (1924-2007)&lt;br /&gt;dowódca pierwszego &#xD;
oddziału partyzanckiego w II wojnie światowej &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Urodził się 17 ... kwietnia 1924 &#xD;
roku w Rogatce koło Dubienki na Lubelszczyźnie, w rodzinie o patriotycznych &#xD;
tradycjach. Jego ojciec Julian został odznaczony Krzyżem Walecznych za udział w &#xD;
bitwie nad Niemnem w roku 1920. Uczestnictwo w wojnie polsko-bolszewickiej &#xD;
przypłacił kalectwem. W tej wojnie śmierć ponieśli stryjowie Jana Stecia: Antoni &#xD;
i Józef. Polegli 16 września 1920 roku w walkach pod Dytiatynem, który otrzymał &#xD;
nazwę drugich (obok Zadwórza) "Polskich Termopil". Pośmiertnie zostali &#xD;
odznaczeni orderem Viltuti Millitari. Jan od najmłodszych lat był przygotowany &#xD;
do służby Ojczyźnie. Wstąpił do Związku Harcerstwa Polskiego i tu przeszedł &#xD;
odpowiednie szkolenie wojskowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy 17 września Armia Czerwona &#xD;
przekroczyła granice Polski, mieszkańcy Dubienki rozpoczęli obronę przed &#xD;
sowieckim najeźdźcą. Miejscowy nauczyciel i podharcmistrz Edward Szubartowski &#xD;
powiedział do kilku harcerzy: &amp;#8222;To jest czwarty rozbiór. Daliśmy sobie rade z &#xD;
trzema zaborcami, damy rade pokonać dwóch. Od dzisiaj rozwiązuję harcerstwo i &#xD;
powołuje w jego miejsce Polską Organizację Powstańczą&amp;#8221;. Stała się ona pierwszym &#xD;
oddziałem partyzanckim pierwszej wojny obronnej 1939 roku. Na dowódcę POP-u &#xD;
wyznaczono 15-letniego Jana Stecia. Przyjął pseudonim "Jana Wasteja". Po &#xD;
miesiącu jego oddział liczył kilkunastu młodych obrońców Ojczyzny. W krótkim &#xD;
czasie zorganizowano uzbrojenie i amunicję. 28 września Sowieci wycofali się za &#xD;
Bug. Dwa dni później do Dubienki wtargnęli Niemcy. Początkowo drużyna "Wasteja" &#xD;
ograniczyła się do przenoszenia meldunków oraz informacji podchorążemu &#xD;
"Krukowi", dowódcy oddziału partyzantki powrześniowej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na przełomie &#xD;
kwietnia i maja 1940 roku "Kruk" wydał rozkaz rozbicia transportu niemieckiego, &#xD;
zdążającego do Chełma do Hrubieszowa. Sygnałem rozpoczynającym akcję była &#xD;
czerwona raca. Gdyby partyzanci zobaczyli białą racę, mieli się wycofać bez &#xD;
wszczynania walki. W wyniku ostrzału dwunastu samochodów z niemieckimi &#xD;
żołnierzami, został zniszczony cały transport, a cztery samochody uległy &#xD;
całkowitemu spaleniu. Trwało to zaledwie kilka minut, ku kompletnemu zaskoczeniu &#xD;
hitlerowców. Straty po stronie wroga były duże: kilkudziesięciu rannych i &#xD;
zabitych. Partyzanci nie odnieśli żadnych obrażeń. Po tej udanej akcji Polskich &#xD;
powstańców Niemcy mścili się na miejscowej ludności cywilnej; często całe wsie &#xD;
były wysiedlane i kierowane do obozu koncentracyjnego w Majdanku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jan &#xD;
Steć cudem ocalał z takiej łapanki. Wspominał: &amp;#8222;Stałem akurat za drzwami gdy z &#xD;
całą siłą pchnęli je Niemcy i weszli do środka. Nikt za nie nie zajrzał, dlatego &#xD;
przeżyłem. Rodzicom udało się wcześniej uciec, ale zginęły dwie moje siostry.&amp;#8221; &#xD;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnia z akcji pod kierunkiem Stecia miała miejsce w ostatnią noc roku &#xD;
1941. Partyzanci, ubrani w białe prześcieradła, niewidoczni na tle zaśnieżonego &#xD;
Bugu, czołgali się po zamarzniętej rzece. Granicy pilnowali niemieccy żołnierze &#xD;
w białych kożuchach. &amp;#8222;Gdy zauważyliśmy niemieckich agresorów, było już za późno &#xD;
- tak zapamiętał sylwestrową noc nasz bohater - weszliśmy w sam kocioł. &#xD;
Zorientowaliśmy się dopiero dwa metry przed Niemcami.&amp;#8221; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jan Steć wraz z &#xD;
sześcioma partyzantami zostali złapani i osadzeni w pobliskiej strażnicy. Potem &#xD;
przewieziono ich na Gestapo do Chełma. Na szczęście meldunków Niemcy nie &#xD;
znaleźli, gdyż przedtem tajne wiadomości, zapisane na niewielkim skrawku &#xD;
papieru, udało się partyzantom schować w śniegu Polscy kurierzy zostali osadzeni &#xD;
w obozie koncentracyjnym w Majdanku. Ponieważ ten obóz ciągle był w budowie, &#xD;
umieszczono ich w Trawnikach, gdzie na terenie ogrodzonym siatką stłoczono 6 &#xD;
tys. osób. Spali pod gołym niebem, na żwirze. Każdej nocy zamarzało &#xD;
kilkudziesięciu więźniów. Dzienna porcja żywieniowa wynosiła 20 dkg chleba i pół &#xD;
litra wody ze studni. Na stu skazanych przypadał jeden kubek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z końcem &#xD;
lutego 1942 roku Jan Steć trafił do obozu w Majdanku, gdzie wraz z 3 tys. &#xD;
więźniów przebywał w bloku nr 3. Wskutek głodu i chorób liczba więźniów z dnia &#xD;
na dzień malała. W tym obozie koncentracyjnym Steć uratowany został od śmierci. &#xD;
&amp;#8222;Dostałem od Niemca pałą w głowę. Straciłem przytomność i odzyskałem ją, gdy &#xD;
chcieli mnie zabrać do krematorium. Koledzy ubłagali hitlerowców, żebym został.&amp;#8221; &#xD;
- wspominał. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohaterskiego partyzanta przydzielono do całodziennej &#xD;
morderczej pracy układania bruku. Po jej zakończeniu więźniowie otrzymywali litr &#xD;
zupy. Latem dożywiali się chwastami, liśćmi kapusty, buraków i rabarbaru. Po &#xD;
kilku miesiącach Steć został przeniesiony do lżejszej pracy, w magazynie. W &#xD;
sierpniu 1942 roku został zwolniony z obozu. Więźniów wyprowadzono na szosę &#xD;
Lublin-Chełm i pozostawiono. Rozeszli się w różnych kierunkach. Witała ich &#xD;
serdecznie ludność poszczególnych miejscowości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;#8222;Wystawiali nam jedzenie &#xD;
na okna, ale niektórzy byli tak słabi, że nie mieli sił włożyć pokarmu do ust. &#xD;
Wyglądaliśmy jak kościotrupy. Całe ciała mieliśmy pogryzione przez wszy. Mój &#xD;
ojciec wyjechał po mnie furmanką, ale mnie minął, bo mnie nie poznał. Dopiero &#xD;
gdy krzyknąłem, to zawrócił i zapłakał nade mną&amp;#8221; - wspomina Jan Steć. &#xD;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Organizm młodego Jana był tak wycieńczony, że nikt nie dawał mu szans na &#xD;
przeżycie. Po sześciu tygodniach domowego pobytu zjawili się w domu Steciów &#xD;
hitlerowcy, by aresztować Jana i wywieźć go na przymusowe roboty do Niemiec; &#xD;
najpierw do Hannoveru, a potem do kamieniołomów w Górach Harzu. W międzyczasie &#xD;
zmuszono go do rocznej pracy w fabryce metalowej w Brunszwiku, ale potem znów &#xD;
wrócił do kamieniołomów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pamiętnym dniu 12 maja 1945 roku robotnicy &#xD;
zostali uwolnieni przez amerykańskich żołnierzy. Wprawdzie kapitulacja została &#xD;
podpisana 8 maja, ale w górach wojska niemieckie jeszcze walczyły. Po &#xD;
zakończeniu wojny wrócił do rodzinnego domu. Musiał jednak go opuścić, gdyż jako &#xD;
współzałożyciel partyzanckiego oddziału walczącego z sowieckim okupantem był &#xD;
szykowany przez ówczesne władze. Wyjechał na Pomorze Zachodnie, do Łobza, gdzie &#xD;
rozpoczął pracę wychowawczą wśród trudnej młodzieży. W roku 1946 przeprowadził &#xD;
się wraz z żoną Zdzisławą do Szczecina. Zamieszkali na Pogodnie. W roku 1966 &#xD;
ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zdobył &#xD;
także wyższe wykształcenie pedagogiczne po to, by bez reszty poświęcić się &#xD;
dzieciom upośledzonym umysłowo. Chcąc lepiej poznać jej problemy, ukrył swoje &#xD;
wyższe wykształcenie. Zaocznie skończył technikum budowlane. Przed przejściem na &#xD;
emeryturę pracował w OHP o profilu budowlanym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze swoim wojennym &#xD;
bohaterstwem i cierpieniem nie obnosił się nigdy, zawsze natomiast był &#xD;
człowiekiem bardzo skromnym. Nigdy też nie wyrzekł się swojej głębokiej wiary &#xD;
katolickiej. Został zwolniony z etatu kierownika Izby Dziecka za to, że jego &#xD;
dwaj synowie poszli do Pierwszej Komunii Świętej. Przez kolejne dwa lata za &#xD;
wierność Bogu i Kościołowi był bezrobotnym. Jan Steć zmarł 12 stycznia 2007 &#xD;
roku, jako zapomniany bohater drugiej wojny światowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Opracowano na &#xD;
podstawie: Bogdan Nowak "Jan Steć - pierwszy polski partyzant", Źródło &#xD;
9/2009 &#xD;
&#xD;
Przez: &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Poczet-Bohaterow/270470201734?ref=mf" onclick="function onclick(event) {&#xD;
    ft("4:9:17:100000451113923:::0:::295128748010:::5:1:7");&#xD;
}"&gt;Poczet &#xD;
Bohaterów&lt;/a&gt; &lt;a onclick="function onclick(event) {&#xD;
    CSS.addClass($("div_story_1369129904_295128748010"), "text_exposed");&#xD;
}"&gt;Zobacz &#xD;
więcej&lt;/a&gt; &#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;a href="http://www.facebook.com/profile.php?v=feed&amp;story_fbid=295128748010&amp;id=100000451113923&amp;ref=mf" onclick="function onclick(event) {&#xD;
    ft("4:9:17:100000451113923:::0:::295128748010:::5:1:7");&#xD;
}"&gt; 6 minut(y) &#xD;
temu&lt;/a&gt;  &amp;#183; Dodaj komentarz  &amp;#183;</description>
      <author>reakcja@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Poczet Bohaterów</category>
      <guid>http://opozycja.blox.pl/2010/02/Jan-Stec-15-letni-partyzant-decyzja.html</guid>
      <pubDate>Mon, 8 Feb 2010 10:08:02 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Ryszard H. Kozłowski, Al. Nowak: Jaka Polska, Kraków-Wrocław 2009, uwagi do książki sporządzone piórem Zb. Dmochowskiego.</title>
      <link>http://opozycja.blox.pl/2010/02/Ryszard-H-Kozlowski-Al-Nowak-Jaka-Polska-Krakow.html</link>
      <description>&lt;p style="font-family: georgia,times new roman,times,serif;"&gt; &lt;a href="http://pkn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?429831"&gt;&lt;img border="0" alt="" src="http://konserwa.blox.pl/resource/z_dmochowski.jpg" /&gt;  Prof. Zbigniew Dmochowski&lt;br /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="font-family: georgia,times new roman,times,serif;"&gt; &#xD;
 &#xD;
  Normal &#xD;
  0 &#xD;
  21 &#xD;
  &#xD;
 &#xD;
&#xD;
&amp;lt;!--&#xD;
 /* Style Definitions */&#xD;
p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal&#xD;
	{mso-style-parent:&amp;quot;&amp;quot;;&#xD;
	margin:0pt;&#xD;
	margin-bottom:.0001pt;&#xD;
	mso-pagination:widow-orphan;&#xD;
	font-size:12.0pt;&#xD;
	font-family:&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;&#xD;
	mso-fareast-font-family:&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;&#xD;
	mso-ansi-language:PL;&#xD;
	mso-fareast-language:PL;}&#xD;
p.MsoBodyTextIndent, li.MsoBodyTextIndent, div.MsoBodyTextIndent&#xD;
	{margin-top:0pt;&#xD;
	margin-right:0pt;&#xD;
	margin-bottom:0pt;&#xD;
	margin-left:18.0pt;&#xD;
	margin-bottom:.0001pt;&#xD;
	mso-pagination:widow-orphan;&#xD;
	font-size:12.0pt;&#xD;
	font-family:&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;&#xD;
	mso-fareast-font-family:&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;&#xD;
	mso-ansi-language:PL;&#xD;
	mso-fareast-language:PL;}&#xD;
@page Section1&#xD;
	{size:612.0pt 792.0pt;&#xD;
	margin:70.85pt 70.85pt 56.7pt 70.85pt;&#xD;
	mso-header-margin:36.0pt;&#xD;
	mso-footer-margin:36.0pt;&#xD;
	mso-paper-source:0;}&#xD;
div.Section1&#xD;
	{page:Section1;}&#xD;
 /* List Definitions */&#xD;
@list l0&#xD;
	{mso-list-id:267663605;&#xD;
	mso-list-type:hybrid;&#xD;
	mso-list-template-ids:-896504876 68485137 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147;}&#xD;
@list l0:level1&#xD;
	{mso-level-text:&amp;quot;%1\)&amp;quot;;&#xD;
	mso-level-tab-stop:36.0pt;&#xD;
	mso-level-number-position:left;&#xD;
	text-indent:-18.0pt;}&#xD;
@list l1&#xD;
	{mso-list-id:1183737299;&#xD;
	mso-list-type:hybrid;&#xD;
	mso-list-template-ids:-974205254 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147;}&#xD;
@list l1:level1&#xD;
	{mso-level-tab-stop:36.0pt;&#xD;
	mso-level-number-position:left;&#xD;
	text-indent:-18.0pt;}&#xD;
@list l2&#xD;
	{mso-list-id:1308441500;&#xD;
	mso-list-type:hybrid;&#xD;
	mso-list-template-ids:1172068500 68485137 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147;}&#xD;
@list l2:level1&#xD;
	{mso-level-text:&amp;quot;%1\)&amp;quot;;&#xD;
	mso-level-tab-stop:36.0pt;&#xD;
	mso-level-number-position:left;&#xD;
	text-indent:-18.0pt;}&#xD;
@list l3&#xD;
	{mso-list-id:1540509447;&#xD;
	mso-list-type:hybrid;&#xD;
	mso-list-template-ids:-1561297332 68485137 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147;}&#xD;
@list l3:level1&#xD;
	{mso-level-text:&amp;quot;%1\)&amp;quot;;&#xD;
	mso-level-tab-stop:36.0pt;&#xD;
	mso-level-number-position:left;&#xD;
	text-indent:-18.0pt;}&#xD;
@list l4&#xD;
	{mso-list-id:1762556885;&#xD;
	mso-list-type:hybrid;&#xD;
	mso-list-template-ids:-363434304 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147;}&#xD;
@list l4:level1&#xD;
	{mso-level-tab-stop:36.0pt;&#xD;
	mso-level-number-position:left;&#xD;
	text-indent:-18.0pt;}&#xD;
@list l5&#xD;
	{mso-list-id:1903246666;&#xD;
	mso-list-type:hybrid;&#xD;
	mso-list-template-ids:-339847748 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147;}&#xD;
@list l5:level1&#xD;
	{mso-level-start-at:9;&#xD;
	mso-level-tab-stop:36.0pt;&#xD;
	mso-level-number-position:left;&#xD;
	text-indent:-18.0pt;}&#xD;
ol&#xD;
	{margin-bottom:0pt;}&#xD;
ul&#xD;
	{margin-bottom:0pt;}&#xD;
--&amp;gt;&#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;"&gt; Uwagi do str.&#xD;
53-56: &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;"&gt;   &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;"&gt; Autorzy piszą, że &amp;#8222;&#xD;
Kościół   katolicki w Polsce, od tysiąca&#xD;
lat, zajmuje miejsce wyjątkowe, dlatego tez wyjątkowo brutalnie i okrutnie jest&#xD;
maltretowany, szczególnie ten, który stoi przy  &#xD;
&amp;#8222;ciemnogrodzie&amp;#8221; i &amp;#8222; moherowych beretach&amp;#8221;. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;"&gt; I to &lt;b&gt; sformułowanie   nie&#xD;
jest do końca prawdziwe&lt;/b&gt;. &lt;b&gt; To nie Kościół katolicki   w Polsce stoi   aktualnie przy &amp;#8222;ciemnogrodzie&amp;#8221;   i &amp;#8222;moherowych beretach&amp;#8221;, ale &amp;#8222;moherowe&#xD;
berety&amp;#8221;  tez podlegają   zarówno&#xD;
ewangelizacji , jak i politycznej manipulacji&lt;/b&gt; , która nabiera   niebezpiecznego   znaczenia   w okresach&#xD;
wyborów prezydenckich, parlamentarnych i samorządowych. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;p style="font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoBodyTextIndent"&gt; Jeżeli   w tzw. &amp;#8222;stałej instrukcji masońskiej&amp;#8221; mówi się, że &amp;#8222; Naszym&#xD;
ostatecznym   celem   jest ten  &#xD;
sam, co cel Voltairea i Francuskiej  &#xD;
Rewolucji, zniszczenia  &#xD;
katolicyzmu, a nawet   samej myśli&#xD;
chrześcijańskiej, która   jeżeli   pozostanie  &#xD;
na ruinach   Rzymu, stanie się&#xD;
odrodzeniem   chrześcijaństwa później&amp;#8221;.,&#xD;
to jak należy rozumieć wypowiedź   abpa&#xD;
H. Muszyńskiego w 1997r., że &amp;#8222; Kościołowi nie chodzi   bynajmniej   o&#xD;
odbudowę   jakiejś   znanej  &#xD;
w przeszłości   chrześcijańskiej&#xD;
Europy, lecz o odnalezienie   tych&#xD;
korzeni   i tych wartości, które dla&#xD;
naszego kontynentu   są bardzo istotne.&#xD;
Przyznał, że Kościół   w pełni akceptuje&#xD;
zasadę pluralizmu i właśnie w jej imię  &#xD;
pragnie   do wspólnego skarbca&#xD;
wnosić wartości   wypisane   na sztandarach   rewolucji francuskiej: &amp;#8222;równość, wolność i braterstwo, które w&#xD;
istocie   są wartościami głęboko&#xD;
chrześcijańskimi&amp;#8221;. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;"&gt; Do tego&#xD;
dochodzi   wypowiedź   bpa Pieronka również z 1997r., który&#xD;
powiedział: &amp;#8222; Trzydniowa wizyta w Brukseli  &#xD;
przełamała   dotychczasowe   opory  &#xD;
i potwierdziła   gotowość&#xD;
działania Kościoła na rzecz zbliżenia   z&#xD;
Unią. Unia jest tworem ponadwyznaniowym i ponadreligijnym, ale także&#xD;
pluralistycznym religijnie i pozwala na walkę  &#xD;
o prawa, które głosi i wyznaje Kościół.. Po spotkaniu w Brukseli   jasne jest, że Kościół będzie nastawiony&#xD;
prozjednoczeniowo. Jeżeli natomiast  &#xD;
chodzi   o oczekiwania Unii wobec&#xD;
Polski i Kościoła w Polsce, pragnie by Kościół  &#xD;
pozostał sobą , by nie wypierał  &#xD;
się swych   chrześcijańskich   korzeni, tradycji   i kultury&amp;#8221;. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;"&gt; Jak te wypowiedzi z&#xD;
roku 1997   dwóch hierarchów   Kościoła katolickiego   w Polsce  &#xD;
mają się   do wypowiedzi Prymasa&#xD;
Tysiąclecia , ks. Stefana Kardynała Wyszyńskiego (październik 1952r.) :&amp;#8221;&#xD;
Kościół polski   ma swoich   wrogów  &#xD;
nie tylko   w komunizmie, ale   i w  &#xD;
masonerii, i w pogańskim kapitalizmie&amp;#8221;.(...) &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;br /&gt; &#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; Autorzy piszą , że&#xD;
: &amp;#8222; Panujący w Polsce   system   wartości , oparty na kanonach   cywilizacji  &#xD;
łacińskiej , od wieków pozwolił żyć w zgodzie różnym społecznościom&#xD;
zamieszkującym polska ziemię. Polacy, Rusini, Litwini, Germanie, Ormianie i Zydzi&#xD;
, żyli bezkonfliktowo w polskim państwie, posiadając przywileje nie spotykane w&#xD;
innych krajach. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p class="MsoBodyTextIndent" style="font-family: georgia,times new roman,times,serif;"&gt; Szczególnie dotyczy to diaspory&#xD;
żydowskiej, która od wieków, wypędzano  &#xD;
z różnych krajów Europy. Polska swych granic nigdy przed nimi   nie zamykała. Polskie granice były zawsze&#xD;
dla Zydów otwarte. Diaspora żydowska znajdowała w Polsce zawsze bezpieczny&#xD;
azyl&amp;#8221;. Tylko po Rewolucji Październikowej , z Rosji do Polski, przybyło   ponad 600 tysięcy Zydów&amp;#8221;. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; &lt;b&gt; Autorzy nie piszą jednak o tym, że żydowscy przywódcy&lt;/b&gt;   Rewolucji Październikowej byli&#xD;
przeszkoleni   w najwyższej rangi&#xD;
szkołach rabinackich   w Lidzie i że&#xD;
znaczna ich liczba   objęła poważne&#xD;
stanowiska w organach służb specjalnych sowieckich, które   dokonywały poważnych   działań na szkodę Polski i Polaków w latach&#xD;
1918 &amp;#8211; 1939, a także   po 17 września&#xD;
1939r. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; Dalej Autorzy   stwierdzają, że: &amp;#8222; By nie wzorować   się  &#xD;
na niegodziwych   i brutalnych   wzorcach naszych   wrogów, zgodnie z prawdą  &#xD;
należy powiedzieć, że nie można  &#xD;
tych haniebnych zachowań przypisywać całej społeczności żydowskiej.&#xD;
Podobnie, jak nie można   twierdzić, że&#xD;
PRL była dziełem czysto żydowskim&amp;#8221;. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; Ale zgodnie   z badaniami IPN we władzach polskich   w okresie  &#xD;
1945-1956 procent Zydów   w wielu&#xD;
resortach   wynosił ponad 50%. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; Na stronie 107&#xD;
Autorzy piszą, że :&amp;#8221; Nie wspomina się   o&#xD;
tym, że Izrael był budowany   rękami   polskich Zydów.&amp;#8221; &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; Przy okazji władze&#xD;
izraelskie   stwierdziły, że   Zydzi  &#xD;
z Polski, którzy   przybyli   do Izraela w latach 1948-1968   byli to ludzie   posiadający często wyższe  &#xD;
wykształcenie, a poziom   uczelni,&#xD;
które kończyli w Polsce musiał być bardzo wysoki, gdyż przybysze z Polski po&#xD;
rocznych   uzupełnieniach   stanowili  &#xD;
najlepszą kadrę   fachowców   w Izraelu. &lt;/p&gt;</description>
      <author>reakcja@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://opozycja.blox.pl/2010/02/Ryszard-H-Kozlowski-Al-Nowak-Jaka-Polska-Krakow.html</guid>
      <pubDate>Sat, 6 Feb 2010 15:06:20 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title />
      <link>http://opozycja.blox.pl/2010/02/Na-stronie-109Autorzy-relacjonuja-ze-8222-Srodek.html</link>
      <description>&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; Na stronie 109&#xD;
Autorzy relacjonują, że : &amp;#8222; Srodek  &#xD;
nocy, luty 1940 r., czterdziestostopniowy   mróz. Zbiry z NKWD  &#xD;
dają   na spakowanie   dobytku  &#xD;
dla całej rodziny, pół godziny. Zabierano wszystkich , jak popadło! Od&#xD;
niemowląt   w kołysce poczynając, na&#xD;
obłożnie   chorych i starcach, stojących&#xD;
nad grobem, kończąc. Ladowano   w bydlęce&#xD;
wagony.   Bez jedzenia i picia. Bez&#xD;
ogrzewania.   Ludzie mali i&#xD;
zamarzali   zanim eszelon ruszył w&#xD;
nieznane&amp;#8221;. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; W związku z tym,&#xD;
mam pytanie do Autorów. Czy taką wizję  &#xD;
przemieszczania   Polaków   na Syberię  &#xD;
przedstawia i publikuje współpracujący  &#xD;
Memoriał rosyjski z Kartą polską ? A może Instytut Pamięci Narodowej&#xD;
przenosi   w ciągu Memoriał-Karta inną&#xD;
wizję   przemieszczeń &amp;#8211; humanitarne   transporty z Polakami, opieka lekarska na&#xD;
postojach między Polską   a Syberią ,&#xD;
itp.? &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; Jest więc pytanie,&#xD;
czy tylko Zydzi i Rosjanie   fałszują&#xD;
historię   lat 1939-1945.?. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; A może w roku&#xD;
2009   wystawa   o prześladowaniach Polaków przez Niemców i Sowietów   na Placu Piłsudskiego, zorganizowana   przez Kartę  &#xD;
polską wnosiła   również   wiele dezinformacji czyli kłamstw.   A oglądali ją zarówno   ludzie starsi znający   te matactwa, ale tez   ludzie  &#xD;
w średnim wieku i młodzież szkolna oraz studencka, której mieszano w&#xD;
głowach   przy okazji rocznicy   1 i 17 września   1939r. W tej sprawie zadałem pytanie   przedstawicielowi Karty polskiej na spotkaniu   w Domu spotkań   z Historia w Warszawie. Odpowiedź tego przedstawiciela   przy pełnej  &#xD;
sali słuchaczy była co najmniej &amp;#8222;mętna&amp;#8221;, bo inna być nie mogła. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; Na stronie 110   Autorzy anonsują, że:&amp;#8221;O Katyniu   kłamano  &#xD;
przez 50 lat. Robili to także ci, którzy kłamią dzisiaj&amp;#8221;. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; Muszę tu wprowadzić&#xD;
pewną znacząca   korektę. Strona sowiecka&#xD;
jest   odpowiedzialna za ludobójstwo na&#xD;
kresach   w latach II wojny światowej.&#xD;
Przy czym   ludobójstwo to   miało  &#xD;
kilka form: ludobójcze wywózki na Sybir, ludobójcze działania w&#xD;
gułagach   oraz bezpośrednie ludobójstwo   w formie np. zbrodni katyńskiej. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; Liczba&#xD;
zamordowanych   Polaków   na kresach podczas II wojny światowej można&#xD;
ocenić   na około 1,5-2,0 milionów   ( zbrodnia katyńska   obejmowała  &#xD;
około 20-30 tysięcy osób). Tymczasem prof. Paczkowski , wybitny ekspert&#xD;
IPN mówi o liczbie około 1 miliona &amp;#8222;represjonowanych &amp;#8222;Polaków na kresach, w tym&#xD;
20 tysięcy   Polaków zamordowanych   w Katyniu. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; Kto tu informuje&#xD;
(mówi prawdę), a &lt;b&gt; kto dezinformuje (kłamie)? &lt;/b&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; &lt;b&gt; Na stronie 110  &#xD;
autorzy &lt;/b&gt;   umieszczają zdanie dotyczące Jedwabnego. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; &amp;#8222; Niewiele&#xD;
wcześniej , były   prowadzone   w miejscu  &#xD;
zbrodni   prace ekshumacyjne,&#xD;
przerwane   decyzją   ówczesnego Ministra Sprawiedliwości, Lecha&#xD;
Kaczyńskiego, a obecnego Prezydenta R.P.&amp;#8221; &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; Czy Autorzy   połączyli  &#xD;
powyższy fakt z przygotowaniem i ratyfikacją Traktatu   z Lizbony, budującego podstawy IMPERIUM&#xD;
EUROPA przez prof. Lecha Kaczyńskiego, obecnego Prezydenta R.P., aby   stwierdzić: nie może być to kandydat&#xD;
Wspólnoty Rodaków   na następną kadencję&#xD;
prezydencką w 1910 roku. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; Na stronie 111&#xD;
Autorzy przypominają   o treści depeszy&#xD;
Prezydenta R.P., który stwierdził: &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; &amp;#8222;Dobre stosunki z&#xD;
Izraelem   i żydowską diasporą na całym&#xD;
świecie są jednym z priorytetów  &#xD;
polskiej   polityki zagranicznej&amp;#8221;. &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; Czy Autorzy nie&#xD;
widzą tu nutki filosemityzmu zarówno Pana Prezydenta R.P., jak i całej formacji&#xD;
Prawa i Sprawiedliwości? &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p class="MsoBodyTextIndent" style="font-family: georgia,times new roman,times,serif;"&gt; To tłumaczyłoby   wiele  &#xD;
z historii PiS, jako partii rządzącej (2005-2007r.) oraz jako partii&#xD;
opozycyjnej   (2007-2010r.) &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p class="MsoBodyTextIndent" style="font-family: georgia,times new roman,times,serif;"&gt;   &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p class="MsoBodyTextIndent" style="font-family: georgia,times new roman,times,serif;"&gt; (...)Na stronie 118 &lt;b&gt; Autorzy bez konsultacji   z szeroka opinią polską&lt;/b&gt;  piszą : &amp;#8222;&#xD;
Nikt dziś nikt   nie domaga się   od  &#xD;
bolszewickiej bandy  &#xD;
zadośćuczynienia, domagamy się  &#xD;
jedynie prawdy. Dochodzenie sprawiedliwości   też jest poza zasięgiem  &#xD;
zdrowego rozsądku. Wymóg głoszenia prawdy   to wręcz   konstytucyjny&#xD;
obowiązek   polskich mediów. Tego&#xD;
kryterium   polskie media   nie wypełniają.&amp;#8221; &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt; W tej wypowiedzi&#xD;
Autorów   widać   wyraźnie  &#xD;
jednoznaczny   wpływ propagandy i&#xD;
dezinformacji tych kręgów, którym zależy, aby długi   z tytułu   II wojny&#xD;
światowej były traktowane jedynie jako wirtualne. Gratuluję Autorom książki!!! (...) &lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-left: 18pt; font-family: georgia,times new roman,times,serif;" class="MsoNormal"&gt;   &lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
Zbigniew Dmochowski &lt;a href="http://pkn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?429831"&gt; &lt;/a&gt; &lt;p /&gt;&lt;p style="font-family: georgia,times new roman,times,serif;"&gt;&lt;a href="http://pkn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?429831"&gt; &#xD;
 &#xD;
  Normal &#xD;
  0 &#xD;
  21 &#xD;
  &#xD;
 &#xD;
&#xD;
&amp;lt;!--&#xD;
 /* Style Definitions */&#xD;
p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal&#xD;
	{mso-style-parent:&amp;quot;&amp;quot;;&#xD;
	margin:0pt;&#xD;
	margin-bottom:.0001pt;&#xD;
	mso-pagination:widow-orphan;&#xD;
	font-size:12.0pt;&#xD;
	font-family:&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;&#xD;
	mso-fareast-font-family:&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;&#xD;
	mso-ansi-language:PL;&#xD;
	mso-fareast-language:PL;}&#xD;
p.MsoBodyTextIndent, li.MsoBodyTextIndent, div.MsoBodyTextIndent&#xD;
	{margin-top:0pt;&#xD;
	margin-right:0pt;&#xD;
	margin-bottom:0pt;&#xD;
	margin-left:18.0pt;&#xD;
	margin-bottom:.0001pt;&#xD;
	mso-pagination:widow-orphan;&#xD;
	font-size:12.0pt;&#xD;
	font-family:&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;&#xD;
	mso-fareast-font-family:&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;&#xD;
	mso-ansi-language:PL;&#xD;
	mso-fareast-language:PL;}&#xD;
@page Section1&#xD;
	{size:612.0pt 792.0pt;&#xD;
	margin:70.85pt 70.85pt 56.7pt 70.85pt;&#xD;
	mso-header-margin:36.0pt;&#xD;
	mso-footer-margin:36.0pt;&#xD;
	mso-paper-source:0;}&#xD;
div.Section1&#xD;
	{page:Section1;}&#xD;
 /* List Definitions */&#xD;
@list l0&#xD;
	{mso-list-id:267663605;&#xD;
	mso-list-type:hybrid;&#xD;
	mso-list-template-ids:-896504876 68485137 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147;}&#xD;
@list l0:level1&#xD;
	{mso-level-text:&amp;quot;%1\)&amp;quot;;&#xD;
	mso-level-tab-stop:36.0pt;&#xD;
	mso-level-number-position:left;&#xD;
	text-indent:-18.0pt;}&#xD;
@list l1&#xD;
	{mso-list-id:1183737299;&#xD;
	mso-list-type:hybrid;&#xD;
	mso-list-template-ids:-974205254 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147;}&#xD;
@list l1:level1&#xD;
	{mso-level-tab-stop:36.0pt;&#xD;
	mso-level-number-position:left;&#xD;
	text-indent:-18.0pt;}&#xD;
@list l2&#xD;
	{mso-list-id:1308441500;&#xD;
	mso-list-type:hybrid;&#xD;
	mso-list-template-ids:1172068500 68485137 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147;}&#xD;
@list l2:level1&#xD;
	{mso-level-text:&amp;quot;%1\)&amp;quot;;&#xD;
	mso-level-tab-stop:36.0pt;&#xD;
	mso-level-number-position:left;&#xD;
	text-indent:-18.0pt;}&#xD;
@list l3&#xD;
	{mso-list-id:1540509447;&#xD;
	mso-list-type:hybrid;&#xD;
	mso-list-template-ids:-1561297332 68485137 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147;}&#xD;
@list l3:level1&#xD;
	{mso-level-text:&amp;quot;%1\)&amp;quot;;&#xD;
	mso-level-tab-stop:36.0pt;&#xD;
	mso-level-number-position:left;&#xD;
	text-indent:-18.0pt;}&#xD;
@list l4&#xD;
	{mso-list-id:1762556885;&#xD;
	mso-list-type:hybrid;&#xD;
	mso-list-template-ids:-363434304 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147;}&#xD;
@list l4:level1&#xD;
	{mso-level-tab-stop:36.0pt;&#xD;
	mso-level-number-position:left;&#xD;
	text-indent:-18.0pt;}&#xD;
@list l5&#xD;
	{mso-list-id:1903246666;&#xD;
	mso-list-type:hybrid;&#xD;
	mso-list-template-ids:-339847748 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147 68485135 68485145 68485147;}&#xD;
@list l5:level1&#xD;
	{mso-level-start-at:9;&#xD;
	mso-level-tab-stop:36.0pt;&#xD;
	mso-level-number-position:left;&#xD;
	text-indent:-18.0pt;}&#xD;
ol&#xD;
	{margin-bottom:0pt;}&#xD;
ul&#xD;
	{margin-bottom:0pt;}&#xD;
--&amp;gt; &lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>reakcja@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>prof.Zbigniew Dmochowski</category>
      <guid>http://opozycja.blox.pl/2010/02/Na-stronie-109Autorzy-relacjonuja-ze-8222-Srodek.html</guid>
      <pubDate>Sat, 6 Feb 2010 15:05:33 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Wszak jestem Polką!</title>
      <link>http://opozycja.blox.pl/2010/02/Wszak-jestem-Polka.html</link>
      <description>&lt;a href="http://www.facebook.com/profile.php?id=1776532073&amp;ref=mf" onclick="function onclick(event) {&#xD;
    ft("4:9:17:1776532073:::0:::450208005181:::5:1:7");&#xD;
}" title="Nasza Czeladź" class="UIIntentionalStory_Pic"&gt;&lt;img src="http://profile.ak.fbcdn.net/v224/983/89/q1776532073_9790.jpg" alt="Nasza Czeladź" class="UIProfileImage UIProfileImage_LARGE img" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.facebook.com/profile.php?id=1776532073&amp;ref=mf" onclick="function onclick(event) {&#xD;
    ft("4:9:17:1776532073:::0:::450208005181:::5:1:7");&#xD;
}"&gt;Nasza &#xD;
Czeladź&lt;/a&gt;   Sformowany przez nią oddział &#xD;
partyzancki liczył 280 strzelców,&lt;br /&gt;kilkuset chłopów kosynierów i 60 &#xD;
kawalerzystów. Wraz z oddziałem&lt;br /&gt;rozpoczęła marsz w kierunku Dyneburga, po &#xD;
drodze do oddziału dołączali&lt;br /&gt;wciąż ochotnicy. 29 marca 1831 wkroczyła do &#xD;
Dusiatów, gdzie pod&lt;br /&gt; rozwiniętą flagą Polski zachęcała okoliczną ludność do &#xD;
przyłą ... czenia się&lt;br /&gt;do powstania. 30 marca 1831 r. wraz ze &#xD;
swym hufcem zajęła stację&lt;br /&gt;Dangiele. 2 kwietnia jej oddział zniósł kompanię &#xD;
piechoty rosyjskiej&lt;br /&gt;pod Ucianami. 4 kwietnia uderzyła na kolumnę wojsk &#xD;
rosyjskich gen.&lt;br /&gt;Schirmana, która zmierzała w rejon koncentracji głównych sił &#xD;
rosyjskich&lt;br /&gt;w Dyneburgu. Oddział Emilii Plater opanował Jeziorosy, gdzie &#xD;
zdążono&lt;br /&gt; wpisać do akt grodzkich akt &#xD;
powstania. &#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;a onclick="function onclick(event) {&#xD;
    CSS.addClass($("div_story_861301472_450208005181"), "text_exposed");&#xD;
}"&gt;Zobacz &#xD;
więcej&lt;/a&gt; &#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;a href="http://www.facebook.com/photo.php?pid=3824167&amp;id=270470201734&amp;ref=mf" onclick="function onclick(event) {&#xD;
    ft("4:9:17:1776532073:::0:::450208005181:::5:1:7");&#xD;
}"&gt; &#xD;
&lt;img src="http://photos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc3/hs179.snc3/20665_276317456734_270470201734_3824167_4327334_s.jpg" /&gt; &lt;/a&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;a href="http://www.facebook.com/album.php?aid=150588&amp;id=270470201734&amp;ref=mf" onclick="function onclick(event) {&#xD;
    ft("4:9:17:1776532073:::0:::450208005181:::5:1:7");&#xD;
}"&gt;A-Z&lt;/a&gt; &#xD;
Emilia Plater (1806-1831) dowódca oddziału &#xD;
w powstaniu listopadowym Emilia Plater urodziła się ...  13 listopada &#xD;
1806 roku w Wilnie (prawdopodobnie przy ulicy Wielkiej). Była jedyną córką Anny &#xD;
z von Mohlów i hrabiego Franciszka Ksawerego Platera. Obie te rodziny były od &#xD;
dawna osiadłe w Kurlandii oraz w Inflantach Polskich (dzisiejsza Łotwa). Matka &#xD;
Emilii była kobietą wykształconą. Wczesne dzieciństwo i pierwsze lata nauki &#xD;
spędziła Emilia w wileńskim domu rodziców. Nie było to dzieciństwo szczęśliwe, &#xD;
ponieważ ojciec prowadził hulaszczy tryb życia. W roku 1815 między rodzicami &#xD;
Emilii doszło do ostatecznego spięcia, po którym matka opuściła wileński dom, &#xD;
zabierając córkę. Obie zamieszkały w majątku Liksna w okolicach Dyneburga w &#xD;
Inflantach Polskich, należącym do wuja i ciotki Emilii - Izabeli Zyberk-Plater. &#xD;
Emilia od 10 roku życia wychowywała się i pobierała nauki razem z chłopcami. &#xD;
Rówieśnikami i najbliższymi towarzyszami jej zabaw byli dwaj kuzyni - starszy od &#xD;
niej o rok Ludwik i młodszy o tyleż Kazimierz. Dużo czytała, wielkie wrażenie &#xD;
wywarła na niej historia Joanny d'Arc, która obok Tadeusza Kościuszki i greckiej &#xD;
bohaterki Bubuliny była jej ideałem. Portret Bubuliny, Greczynki, która w czasie &#xD;
powstania greckiego ofiarowała cały swój majątek na rzecz powstańców, uzbroiła 3 &#xD;
okręty i sama nimi dowodziła, wisiał w pokoju Platerówny. Otrzymała bardzo &#xD;
staranne wychowanie. Pisała poezje, śpiewała, grała na fortepiani, pięknie &#xD;
rysowała. Opanowała język niemiecki i francuski. Poza tym uprawiała fechtunek, &#xD;
jazdę konną, myślistwo, dużo wędrowała. Tajemnicza przyjaciółka hrabianki - &#xD;
panna D. - wspominała w pismach, że Emilia stawiała przed sobą niebezpieczne &#xD;
zadania, żeby pokonywać własną słabość. Np. trenowała upadki z konia. O &#xD;
ukształtowaniu się osobowości Emilii i o roli, jaką miała spełnić, niewątpliwie &#xD;
zadecydowały jej historyczne zainteresowania. Popierała ówczesny ruch &#xD;
młodzieżowy i patriotyczny, czytała lektury Filomatów i Filaretów, zachwycała &#xD;
się dziełami wielkich romantyków: Goethego i Schillera. Wykazywała również duże &#xD;
zainteresowanie ludem wiejskim. W roku 1823 dłuższy czas przebywała w Dusiatach &#xD;
u ciotki Apolinary, z której synami Cezarym i Władysławem zajmowała się badaniem &#xD;
warunków życia chłopów na wsi. Michał Marks tak ją opisał: "Pierwsza ona - bodaj &#xD;
iż się nie mylę - z zapałem właściwym czystym i szlachetnym sercom oddała się &#xD;
duszą ludowi białoruskiemu, badała jego biedę, współczuła jej starając się wedle &#xD;
możliwości ulżyć ją, zbierała i śpiewała jego piosenki, płaciła hojnie za ich &#xD;
dostarczanie. (...) Raz nawet uściskami i całusami zaprosiła moją matkę tańczyć &#xD;
z nią lepietuchę, a ta nie mogła odmówić kaprysowi samowolnej lecz miłej Emilki &#xD;
(...) Potem zapytała: 'Ale droga Kasiu czy wiesz, żem nauczyła się hałasić?' &#xD;
Hałasić mogą tylko dzieci na mogiłach swych rodziców, żony nad swymi mężami, &#xD;
matki nad trupami dzieci, lub przy odprawie synów w rekruty. Śpiew to rzewny, &#xD;
tęskny, płaczliwy, wywołany bólem serdecznym, improwizowany do okoliczności, &#xD;
zakrawający na wycie i niepodobny do naśladowania. Dla tej jednak, co ukochała &#xD;
lud z całego serca nic nie było niepodobnym i dźwięcznym głosem zaczęła (...) I &#xD;
wszystkie cierpienia, wszystkie tortury życia chłopka białoruskiego były tu &#xD;
szczegółowo wyliczone, dosadnie określone i głęboko odczute. Ojciec mój słuchał &#xD;
z zalożonymi po napoleońsku rękami, a gdy skończyła wstrząsną głową i westchnął. &#xD;
'Emilciu, aniołku, cóż to za piosenka! Aż mi rzewno' - ściskając ją zawołała &#xD;
matka. Grajek rękami łzy ocierał, a ja stałem osłupiały". W latach 1824-1829 &#xD;
Emilia dużo podróżowała zarówno po Inflantach, jak i po Litwie i Białorusi. &#xD;
Odbyła również dłuższą, a ostatnią przed powstaniem, podróż do Warszawy, &#xD;
Częstochowy i Krakowa. O rękę Emilii starał się Rosjanin - generał Kabłukow. &#xD;
Emilia jednak odmówiła. Ponoć miała odpowiedzieć: "Wszak jestem Polką!" Jej &#xD;
decyzja wypływała z głębokich uczuć patriotycznych, ponadto kochała podobno &#xD;
innego mężczyznę - młodego kapitana inżynierii, Saksończyka, barona Dal-Iwing, &#xD;
który miał uczyć młodych Platerów matematyki. Znajomość ta jednak nie trwała &#xD;
długo. Otóż odrzucony generał Kabłukow, zazdrosny o czas spędzany przez młodych &#xD;
na wspólnych lekcjach, zlecał kapitanowi tyle zajęć, że ten nie miał czasu na &#xD;
wizyty w Liksnie. W końcu zmęczony sytuacją oficer sam poprosił o przeniesienie &#xD;
służbowe. W roku 1830 zmarła jej matka. Śmierć matki była dla niej ciężkim &#xD;
przeżyciem. Znany wszystkim wizerunek Emilii jako młodziutkiej dziewczyny, &#xD;
smukłej, o niewinnym spojrzeniu i słodkim profilu, z rozwianymi włosami - nie ma &#xD;
nic, albo niewiele wspólnego z jej rzeczywistym wyglądem. Ta tak bardzo &#xD;
rozpowszechniona litografia Stręczyńskiego została wyidealizowana już po jej &#xD;
śmierci. Ignacy Domeyko tak ją opisywał w pamiętnikach: "niskiej urody, blada, &#xD;
niepiękna, ale okrągłej, przyjemnej, sympatycznej twarzy, błękitnych oczu, &#xD;
kształtnej, ale niesilnej budowy; była poważną, bardziej surową, niż ujmującą w &#xD;
obejściu się, mało mówiąca i spojrzeniem nakazująca dla siebie należne względy i &#xD;
przyzwoitość". Z kolei wspomniany już Michał Marks pisał, że "zamożna i &#xD;
hulaszcza młodzież wojskowa, zachwycona wdziękami panny Plater, kręciła się koło &#xD;
niej szalenie, a ona znudzona trzpiotowatą natarczywością i nie zawsze zgrabnym &#xD;
nadskakiwaniem tych - jak ich w oczy nazywała amorków północnych (les petits &#xD;
amours du nord) stroniła, o ile mogła od balów i resursy, wymawiając się zwykle &#xD;
niby jakąś dolegliwością i uciekając do swojej matki, a swej lubej Kasi na &#xD;
przyjacielskie uściski i pogadanki". 29 listopada 1830 r. w Warszawie wybucha &#xD;
powstanie listopadowe. W grudniu wieść o tym dociera z Warszawy do Wilna i &#xD;
zapala do boju Litwę i Żmudź. Emilia jest jedną z pierwszych inicjatorek &#xD;
samodzielnego powstania na Litwie. Jako kobieta nie zostaje jednak dopuszczona &#xD;
do narad komitetu kierującego w Wilnie. Podejmuje sama plan zdobycia Dyneburga. &#xD;
W toku przygotowań porozumiała się ze swoimi dwoma krewnymi z miejscowej szkoły &#xD;
podchorążych, którzy przyrzekli, że elewowie chwycą za broń i uderzą na załogę &#xD;
fortecy, gdy powstańcy zbliżą się do Dyneburga. 25 marca 1831 roku Juliusz &#xD;
Grużewski rozpoczął działania partyzanckie, wyparł Rosjan z miejscowości &#xD;
Rosienie, dając tym samym hasło do powstania na Litwie. Emilia natychmiast &#xD;
przystępuje do działania, obcina swoje długie włosy, każe sobie i swej &#xD;
towarzyszce Marii Prószyńskiej (obie przyjaźniły się od dawna) uszyć stroje &#xD;
męskie. Uzbrojona w pistolety i sztylet wyrusza walczyć w powstaniu. Sformowany &#xD;
przez nią oddział partyzancki liczył 280 strzelców, kilkuset chłopów kosynierów &#xD;
i 60 kawalerzystów. Wraz z oddziałem rozpoczęła marsz w kierunku Dyneburga, po &#xD;
drodze do oddziału dołączali wciąż ochotnicy. 29 marca 1831 wkroczyła do &#xD;
Dusiatów, gdzie pod rozwiniętą flagą Polski zachęcała okoliczną ludność do &#xD;
przyłączenia się do powstania. 30 marca 1831 r. wraz ze swym hufcem zajęła &#xD;
stację Dangiele. 2 kwietnia jej oddział zniósł kompanię piechoty rosyjskiej pod &#xD;
Ucianami. 4 kwietnia uderzyła na kolumnę wojsk rosyjskich gen. Schirmana, która &#xD;
zmierzała w rejon koncentracji głównych sił rosyjskich w Dyneburgu. Oddział &#xD;
Emilii Plater opanował Jeziorosy, gdzie zdążono wpisać do akt grodzkich akt &#xD;
powstania. Zaskoczenie Dyneburga nie powiodło się powstańcom, młodzi &#xD;
zrewoltowani podchorążowie zostali wysłani do obozu Dybicza. Wobec &#xD;
pogarszającego się położenia militarnego, Emilia zrezygnowała ostatecznie z &#xD;
ataku na Dyneburg. Emilia dzieliła z podkomendnymi wszystkie trudy walki &#xD;
partyzanckiej, zyskała sobie wkrótce ich miłość i uznanie, chociaż w świecie &#xD;
salonów nie szczędzono jej złośliwych uwag i zarzutów niemoralności. W zaciętych &#xD;
walkach, stoczonych z Schirmanem pod Ucianą i Oniksztami oddział Emilii poniósł &#xD;
znaczne straty w zabitych i rannych, uległ rozproszeniu, resztę Emilia Plater &#xD;
przyłączyła do oddziału Cezarego Platera. W zaistniałej sytuacji wraz z Marią &#xD;
Prószyńską 30 kwietnia przyłączyła się do oddziału Karola Załuskiego, &#xD;
rozłożonego obozem pod Poniewieżem. Obie wstąpiły do oddziału wolnych strzelców &#xD;
wiłkomierskich. Pod komendą Załuskiego wzięła udział 4 maja w niepomyślnie &#xD;
zakończonej potyczce pod Prestowianami. Po porażce wolni strzelcy udali się do &#xD;
swojego powiatu i 17 maja zajęli Wiłkomierz. Tu Emilia spotkała się z Marią &#xD;
Raszanowiczówną, która stała się odtąd jej nieodłączną towarzyszką. Razem z &#xD;
Marią Emilia walczyła w oddziałach partyzanckich Konstantego Parczewskiego pod &#xD;
Mejszagołą. W Garbielowie - 5 czerwca - była świadkiem spotkania kilku partii &#xD;
litewskich z zagonem kawaleryjskim przybyłym z Królestwa Polskiego pod &#xD;
dowództwem gen. Dezyderego Chłapowskiego. On to nadał Emilii Plater honorowy &#xD;
stopień kapitana i powierzył jej dowództwo I kompanii 25 Pułku Piechoty Liniowej &#xD;
(i jednocześnie zaproponował Emilli powrót do domu, którego kategorycznie &#xD;
odmówiła). Gdy jej pułk 27-28 czerwca toczył ciężkie i zakończone niepowodzeniem &#xD;
walki o utrzymanie Kowna, Emilia Plater na czele swojej kompanii zdobyła &#xD;
Rosienie, ubezpieczając tym samym flankę całej operacji. Reorganizowane resztki &#xD;
25. pułku, eskortujące wozy z zaopatrzeniem dla armii Giełguda wpadły następnie &#xD;
w zasadzkę pod Szawlami i tylko cudem uniknęły rozbicia. Emilia wykazać miała &#xD;
się tam szczególnym męstwem i odwagą. 9 lipca, na naradzie wojennej w &#xD;
Kurszankach, postanowiono podzielić siły polskie na 3 korpusy. Emilia Plater &#xD;
znalazła się pod dowództwem gen. Chłapowskiego. Kiedy ten ostatni postanowił &#xD;
złożyć broń i przekroczyć granicę Prus Wschodnich oświadczyła: Lepiej byłoby &#xD;
umrzeć, niż skończyć takim upokorzeniem. W celu kontynuowania walki postanowiła &#xD;
wraz z Raszanowiczówną i kuzynem Cezarym Platerem przedostać się do Warszawy. &#xD;
Przez dziesięć dni w przebraniu chłopskim Platerówna i jej towarzysze szli do &#xD;
Królestwa, ukrywając się po lasach, prowadzeni przez wieśniaka Żmudzina. Trudy &#xD;
wędrówki - zmęczenie, głód, bezsenność - okazały się jednak ponad siły fizyczne &#xD;
Emilii. Paliła ją gorączka, zemdloną z wyczerpania Cezary i Maria zanieśli do &#xD;
wiejskiej chaty już w Augustowskiem. Cezary Plater udał się w dalszą drogę do &#xD;
Warszawy. Emilia i Maria znalazły schronienie w gościnnym dworze Ignacego &#xD;
Abłamowicza w Justianowie w pow. sejneńskim. Emilię kurowano tam i ukrywano jako &#xD;
bonę pod nazwiskiem Korawińskiej. Mimo troskliwej opieki, którą została &#xD;
otoczona, Emilia Plater po przyjęciu sakramentów świętych umiera 23 grudnia &#xD;
1831r . Zwłoki jej zostały przewiezione do Kopciowa w dobrach Abłamowiczów &#xD;
(dzisiaj Kapčiamiestis na Litwie) i złożone na miejscowym cmentarzu. Mogiła &#xD;
istnieje do dzisiaj. &#xD;
&#xD;
Przez: &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Poczet-Bohaterow/270470201734?ref=mf" onclick="function onclick(event) {&#xD;
    ft("4:9:17:1776532073:::0:::450208005181:::5:1:7");&#xD;
}"&gt;Poczet &#xD;
Bohaterów&lt;/a&gt;</description>
      <author>reakcja@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Poczet Bohaterów</category>
      <guid>http://opozycja.blox.pl/2010/02/Wszak-jestem-Polka.html</guid>
      <pubDate>Wed, 3 Feb 2010 15:47:58 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Niemiły artykul w 4 nr Polityki z dnia 23 stycznia 2010 r</title>
      <link>http://opozycja.blox.pl/2010/01/Niemily-artykul-w-4-nr-Polityki-z-dnia-23.html</link>
      <description>&lt;img border="0" src="http://opozycja.blox.pl/resource/100_0566poprawionelegitymacja_150x150.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br style="font-family: georgia,times new roman,times,serif;" /&gt; Drodzy Przyjaciele &#xD;
W nr 4( 2740) z dnia 23 stycznia 2010 r  na str &#xD;
23-25 ukazal się duzy bo 3 atronicowy artykul na temat formacji patriotycznej  &#xD;
&#xD;
&#xD;
Polskie Drużyny Strzeleckie,   ktorą od 2004 r. &#xD;
kieruję a która odgrywa coraz wiekszą role w ksztaltowaniu narodowego &#xD;
patriotyzmu w Polsce. &#xD;
Artykuł stara sie obrzydzac dzialania patriotyczne &#xD;
. Zniechęca do pozytywnej aktywnosci spolecznej i samodzielnosci &#xD;
myślenia. &#xD;
Być moze jest to sygnal do  akcji zwiększenia &#xD;
antynarodowego zamordyzmu w Polsce i  prawnego ubezwasnowolnienia Polaków we &#xD;
wlasnej Ojczyźnie . &#xD;
Prosze o wnikliwe zapoznanie sie z jego treścią i &#xD;
odczywanie informacji miedzy wierszami. &#xD;
 Po zakończeniu  22 do  - 24 styczeń Marszu Śladem &#xD;
Powstania Styczniowego: &#xD;
 Szydlowiec Suchedniow , Bodzentyn, Wąchock &#xD;
podyskutujemy na forum  &#xD;
Szydlowiec  22 styczeń 2010 r &#xD;
Pozdrawiam serdecznie. &#xD;
  &#xD;
Komendant Naczelny PDS gen ds Jan G. &#xD;
Grudniewski. &lt;br style="font-family: georgia,times new roman,times,serif;" /&gt; ----- Original Message ----- &#xD;
&#xD;
From: &lt;a title="prug@poczta.pl" href="mailto:prug@poczta.pl"&gt;Grudn&lt;/a&gt;  &#xD;
&#xD;
To: &lt;a title="Undisclosed-Recipient:;" href="mailto:Undisclosed-Recipient:;"&gt;Undisclosed-Recipient:;&lt;/a&gt;  &#xD;
&#xD;
Sent: Friday, January 22, 2010 11:11 &#xD;
PM &#xD;
&#xD;
Subject: Niemiły artykul w 4 nr Polityki z &#xD;
dnia 23 stycznia 2010 r</description>
      <author>reakcja@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Jan Grudniewski</category>
      <guid>http://opozycja.blox.pl/2010/01/Niemily-artykul-w-4-nr-Polityki-z-dnia-23.html</guid>
      <pubDate>Fri, 29 Jan 2010 06:49:36 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>W związku ze świadomym oszukiwaniem naiwnych Polaków i katolików, apeluję  do sumień prawych Polaków i katolików</title>
      <link>http://opozycja.blox.pl/2010/01/W-zwiazku-ze-swiadomym-oszukiwaniem-naiwnych.html</link>
      <description>&lt;p style="font-family: georgia,times new roman,times,serif;"&gt; &lt;a href="http://pkn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?429831"&gt;&lt;img border="0" alt="" src="http://konserwa.blox.pl/resource/z_dmochowski.jpg" /&gt;  Prof. Zbigniew Dmochowski&lt;/a&gt; &lt;/p&gt; Szanowni potencjalni wyborcy R.P.!&lt;br /&gt;Zbliżają się wybory prezydenckie, &#xD;
samorządowe i parlamentarne w Polsce.&lt;br /&gt;Partie rządzące (PO i PSL) oraz &#xD;
opozycyjne  (PiS i SLD) przygotowują &lt;br /&gt;się  do tych wyborów  wmawiając &#xD;
potencjalnym  wyborcom, że będą  to &lt;br /&gt;normalne  wybory, jakie  były &#xD;
przeprowadzane  od 1989r.&lt;br /&gt;Tymczasem  po sprzedaży  Rzeczypospolitej Polskiej  &#xD;
związanej  z datami  &lt;br /&gt;1/2 kwietnia  2008r. oraz 10 października  2009r. , w &#xD;
ramach których  &lt;br /&gt;zarówno wymienione  partie, jak  i Prezydent R.P.  zrzekły &#xD;
się  &lt;br /&gt;suwerenności  Polski , zgodnie  z zapisami  Traktatu z Lizbony oraz &#xD;
&lt;br /&gt;stworzyły  warunki  do powstania  ateistycznego IMPERIUM EUROPA na &#xD;
&lt;br /&gt;gruzach  państw  narodowych  Unii Europejskiej, będą to wybory partii &#xD;
&lt;br /&gt;kolaboranckich typu targowickiego przy błogosławieństwie kapelanów tych &#xD;
&lt;br /&gt;partii.&lt;br /&gt;W okresie Targowicy  najwyższą karą za kolaborację  była kara &#xD;
śmierci i &lt;br /&gt;dotyczyła zarówno Polaków , jak i Litwinów.&lt;br /&gt;Katoliccy patrioci  &#xD;
kierujący się  miłosierdziem  nie będą żądali  &lt;br /&gt;takiej kary dla &#xD;
organizatorów  kolaboranckich wyborów, ale wszyscy &lt;br /&gt;kandydaci  z list  &#xD;
wyborczych  kolaboranckich partii powinni  być &lt;br /&gt;traktowani przez &#xD;
potencjalnych  wyborców (rodaków - Polaków), jak &lt;br /&gt;TREDOWACI. Jeszcze raz &#xD;
podkreślam, że dotyczy  to wszystkich &lt;br /&gt;nadchodzących wyborów (PREZYDENCKICH, &#xD;
SAMORZADOWYCH i PARLAMENTARNYCH).&lt;br /&gt;Wymieniona kara nie podlega jakiemukolwiek &#xD;
przedawnieniu.&lt;br /&gt;Zabawa w kandydowanie  poszczególnych  kolaborantów, dyskusje &#xD;
w mediach &lt;br /&gt;i najprzeróżniejsze sądaże odnośnie  wyników tych kolaboranckich  &#xD;
&lt;br /&gt;wyborów powinny być&lt;br /&gt; traktowane  z najwyższą pogardą i &#xD;
lekceważeniem.&lt;br /&gt;W związku z tą sytuacja oraz świadomym oszukiwaniem naiwnych &#xD;
Polaków i &lt;br /&gt;katolików, apeluję  do sumień prawych Polaków i katolików , &#xD;
tworzących &lt;br /&gt;wielką  WSPOLNOTE RODAKOW o przygotowanie się do zastąpienia  &#xD;
&lt;br /&gt;dominującej FRAKCJI ANTYPOLONIZMU w Parlamencie R.P. i Samorzadach R.P. &#xD;
&lt;br /&gt;oraz niewiarygodnego Prezydenta R.P. poprzez odpowiedzialne przed BOGIEM &#xD;
&lt;br /&gt;i HISTORIA osoby, gwarantujące  realizację  trwałej polityki &#xD;
&lt;br /&gt;FILOPOLONIZMU (PATRIOTYZMU NARODOWEGO) bez domieszek filosemityzmu i &#xD;
&lt;br /&gt;filogermanizmu.&lt;br /&gt;Z poważaniem&lt;br /&gt; Zbigniew Dmochowski, dr hab. inż., em. &#xD;
prof. P.B., WILNIANIN</description>
      <author>reakcja@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>prof.Zbigniew Dmochowski</category>
      <guid>http://opozycja.blox.pl/2010/01/W-zwiazku-ze-swiadomym-oszukiwaniem-naiwnych.html</guid>
      <pubDate>Sat, 23 Jan 2010 00:54:13 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>NIK zawiadomiła prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez członków kierownictwa Urzędu Miejskiego w Gdańsku</title>
      <link>http://opozycja.blox.pl/2010/01/NIK-zawiadomila-prokurature-o-podejrzeniu.html</link>
      <description>&lt;img border="0" alt="" src="http://opozycja.blox.pl/resource/prezes_kowalski.jpg" /&gt;  Witaj SOWA!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sz.P.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Media podały dzisiaj, że &#xD;
Najwyższa Izba Kontroli zawiadomiła prokuraturę o podejrzeniu popełnienia &#xD;
przestępstwa przez członków kierownictwa Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Sprawa ma &#xD;
związek z raportem Najwyższej Izby Kontroli, na temat gospodarowania &#xD;
nieruchomościami w Gdańsku. Według NIK urzędnicy nie dopełnili obowiązków, przez &#xD;
co wyrządzono gminie szkodę majątkową na blisko 4,4 mln zł.&lt;br /&gt; Wniosek do &#xD;
prokuratury jest konsekwencją raportu NIK na temat gospodarowania &#xD;
nieruchomościami w Gdańsku &lt;br /&gt; Jedną z osób bezpośrednio związaną ze sprawą jest &#xD;
Wiceprezydent Gdańska Maciej Lisicki. Według opinii Zarządu PIPH opisane w &#xD;
protokole NIK bezprawne poczynania Urzędu Miasta, za które odpowiada Prezydent &#xD;
Gdańska Paweł Adamowicz wraz zastępcami, w tym Wiceprezydentem Maciejem &#xD;
Lisickim , to jest tylko fragment brudnych interesów prowadzonych przez grupę &#xD;
kolesiów w białych kołnierzykach. Nadal aktualne jest  wezwanie  Pomorskiej Izby &#xD;
Przemysłowo-Handlowej z 2004 r. skierowane do Prezydenta Adamowicza o ujawnienie  &#xD;
sposobu rozdysponowania obiektów,  majątku,  za który Prezydent Gdańska odpowiada. &#xD;
&lt;br /&gt;- Liczymy na rozliczenie wieloletniego bezprawia w Gdańsku przez prokuraturę , &#xD;
inne organa  w szczególności przez 33 Radnych Gdańskich&amp;#8230;&lt;br /&gt;  2 grudnia 2009 r.  &#xD;
złożyłem  w Prokuraturze Apelacyjnej w Gdańsku doniesienie o podejrzeniu &#xD;
popełnienia przestępstwa, tj. działania Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i &#xD;
Wiceprezydenta Macieja Lisickiego w zorganizowanej grupie przestępczej, &#xD;
popełnienia przestępstw niegospodarności, łamania ustawy o jawności finansów &#xD;
publicznych ,ustawy o pracownikach samorządowych, szantażu, dewastacji &#xD;
zabytkowego majątku gminy do kradzieży dobra kultury włącznie, wymuszania &#xD;
niekorzystnego rozporządzenia majątkiem, przestępstw przeciwko działalności &#xD;
samorządu terytorialnego przez przekroczenie swoich uprawnień i niedopełnienia &#xD;
obowiązków, działanie na szkodę interesu publicznego i prywatnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; z &#xD;
poważaniem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezes Pomorskiej Izby Przemysłowo-Handlowej&lt;br /&gt; Jerzy &#xD;
Kowalski   &lt;a href="http://www.piph.pl/"&gt;WWW.piph.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; -- &lt;br /&gt;Pozdrowienia,&lt;br /&gt; Jerzy Kowalski&lt;br /&gt; Sent: Wednesday, January 20, 2010 11:05 AM&lt;br /&gt; &lt;a href="http://groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/3d68fb3985bbdf82?hl=pl"&gt;http://groups.google.de/group/sowa-frankfurt/browse_thread/thread/3d68fb3985bbdf82?hl=pl&lt;/a&gt; &lt;br /&gt; &lt;a href="http://pkn.blox.pl/2010/01/Stefan-Kosiewski-Do-Jerzego-Kowalskiego-Prezesa.html"&gt;http://pkn.blox.pl/2010/01/Stefan-Kosiewski-Do-Jerzego-Kowalskiego-Prezesa.html&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;</description>
      <author>reakcja@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Jerzy Kowalski</category>
      <guid>http://opozycja.blox.pl/2010/01/NIK-zawiadomila-prokurature-o-podejrzeniu.html</guid>
      <pubDate>Wed, 20 Jan 2010 23:02:44 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>

