|
poniedziałek, 14 września 2009
Bandycka zmowa, Magdalenka, Kiszczak w rządzie Mazowieckiego, Glemp świętuje antypolski rząd żydowski, Wałęsa rżnie przygłupa
Sowa Magazyn
Europejski ~reakcja napisał(a)2009-09-13
22:09: Bandycka zmowa, Magdalenka, Kiszczak w rządzie Mazowieckiego, Glemp świętuje antypolski rząd żydowski, Wałęsa rżnie przygłupa http://ochaby.blox.pl/2009/09/Bandycka-z Źródło: www.wprost.pl
Tutaj jesteś:Wprost 24| Archiwum 2009 Numer:
38 Dział: Felietony Na stronie - Plan Kiszczaka
środa, 25 marca 2009
Rząd Tuska nic nie zrobił, żeby uratować polskie stocznie, czy polskie cukrownie, poddał się komisarzom Unii Europejskiej
Pogłoski
o tym, że ktoś w Polsce chce przejąć władzę albo prze do
przedterminowych wyborów, są stanow- czo przesadzone. Jak ta o śmierci
Marka Twaina. Opozycja panicznie się boi, że wskutek kryzysu mogłaby
władzę przejąć, a koalicja (przynajmniej PO, bo dla PSL to wszystko
jedno) modli się, żeby ją stracić. Bo w Polsce rządzenie jest
przedstawiane jako straszna udręka. Niesłusznie.
~rotkod napisał(a): http://s530.photobucket.com/albums/dd344/mysowa/skwer1989/?action=view¤t=6d5800cb.pbw
sobota, 28 czerwca 2008
lewicowa lewa noga, czy cyrograf bezpieczeństwa: Wałęsa z żydami
lewicowa lewa noga, czy cyrograf bezpieczeństwa Miśku, nie ma prezesa, bo poczuł się źle na wiadomość, że Laureat Nagrody Nobla za pokojową Solidarność znowu zamierza wspierać lewą nogę Kwaśniewskiego, z którym beztrosko przeszedł na ty, zanim wiatr zamknął na dobre karty Księgi pod kolumnadą Berniniego. Jutro, 17 maja 2007 roku były agent żydokomunistycznych służb specjalnych, pomawiany o masonerię Andrzej Olechowski oraz pomawiany o agenturalną działalność dla Związku Sowieckiego Aleksander Kwaśniewski mają spotkać się w Warszawie na jakiejś konferencji z Lechem Wałęsą, żeby zniszczyć go do reszty i upokorzyć w oczach świata i Polaków. Jeżeli bowiem Lech Wałęsa deklaruje publicznie, że jest prawicowcem, to powinien chyba przede wszystkim spotykać się z Polakami, którzy Boga, Honor i Ojczyznę mają na codzień na myśli, i zakładać razem z nimi prawdziwie polską i narodową partię polityczną prawicy, żeby przejąć w Polsce władzę z rąk lewicy, czyli PiS-u wywodzącego się z KOR-u, którego rodowód był lewicowy, żydokomunisytyczno-rewizjonistyczny, trockistowski. Kwaśniewski zakłada nową partię lewicy, zapowiada sojusz przedwyborczy z liberalnożydowską Platformą i nie kryje aspiracji do fotela premiera rządu w Polsce. Czy Legendarny Przywódca Solidarności Lech Wałęsa musi służyć za podnóżek przed tym fotelem? Czy Kwaśniewski ma jeszcze jakieś kwity na Wałęsę, czy też po prostu jest to wyuczony odruch elektryka, strach przed prądem politycznym, który tylko kopie? Szef żydokomunistycznnej partii SLD nie skorzystał przed paru dniami z zaproszenia Prezydenta Rzeczypospolitej na spotkanie w sprawie wagi państwowej. Pytam Cię Miśku wprost, czy Lech Wałęsa nie mógłby dostać rozwolnienia przed planowanym spotkaniem z lewicowcami, bo kogo to jeszcze będzie obchodzić, jak poczuje się źle po tym spotkaniu? 3maj się, podlej kwiatki. Twoja Dusza
poniedziałek, 23 czerwca 2008
Ecce Bolek
http://www.esnips.com/web/bolek
Download Walesa a SB str. 82-196.pdf
środa, 12 września 2007
"...poczulem sie polskim nacjonalista" - Adam Michnik - miedzy lwem a lisem
"...poczulem sie polskim nacjonalista" Na poczatku 1968 r. komandosi organizuja demonstracje przeciwko zdjeciu "Dziadow". Wladze uznaly Michnika za jednego z czolowych organizatorow studenckich wystapien. 4 marca po decyzji ministra szkolnictwa wyzszego zostal razem z Henrykiem Szlajferem relegowany z uczelni, powodem bylo udzielenie wywiadu Bernardowi Marguerittowi. Rownoczesnie prokuratura wszczela przeciwko nim sledztwo. 8 marca komandosi zorganizowali wiec w obronie zwolnionych studentow . Dzien pozniej Michnik zostal aresztowany. W lutym 1969 r. skazano go na trzy lata. Po latach tak ocenial swoje odczucia z okresu Marca: ...sam sobie bez sensu mowilem, ze "jestem komunista" i w imie swoiscie rozumianego marksizmu odrzucilem swiat "komunizmu realnego" ... z naturalna sympatia reagowalem na krytyke komunizmu z lewa interesowal mnie Lukacs i Gramsci, trocki i Roza Luksemburg. Takze Sartre i Marcuse. W wiezieniu zmienia swoje poglady: ...rozstrzygnela sie jakby sprawa mojej tozsamosci ideowej. Antysemityzm polskich komunistow to bylo cos, co ostatecznie i na zawsze zerwalo jakakolwiek wiez duchowa z komunizmem. ... 21 sierpnia z gazet dowiedzialem sie, ze w Czechoslowacji nastapila wojskowa interwencja pieciu panstw. Rowniez polskiego wojska. Wtedy, po raz pierwszy, poczulem sie polskim nacjonalista, bo najwiekszy wstyd odczulem przez to, ze bylo tam rowniez polskie wojsko. Na wolnosc wychodzi we wrzesniu 1969 r. Aby moc wznowic studia, zaczyna pracowac jako spawacz w zakladach Lamp Elektronowych im. Rozy Luksemburg. W 1973 r. otrzymuje zgode na wznowienie studiow jako ekstern na Uniwersytecie im.Adama Mickiewicza w Poznaniu. Studia konczy w 1975 r. W tym czasie staje staje sie gwiazda opozycyjnych salonow warszawskich, pelni rowniez funkcje osobistego sekretarza Antoniego Slonimskiego. Uczestniczy takze w seminariach z historii najnowszej organizowanych w prywatnych mieszkaniach. Jednoczesnie pomaga w zbieraniu podpisow pod listami w obronie owczesnych wiezniow politycznych m.in. braci Kowalczykow czy przywodcow organizacji "Ruch". W 1975 r. podpisuje list 59, w ktorym protestowano przeciwko zmianom w konstytucji PRL. "Przyjaciel Kosciola i Prymasa" Na poczatku lat 70-tych Michnik dokonuje gwaltownego zwrotu w swojej dzialalnosci - z wojujacego ateisty przemienia w zarliwego katolikofila. Razem z Kuroniem nawiazuje blizsze kontakty ze srodowiskiem katolickim: Postawilismy sobie wowczas ponownie pytanie o Kosciol katolicki. Czy rzeczywiscie jest tak, ze ten Kosciol jest tak reakcyjny jak myslelismy. Wlasciwie kto w Polsce jest reakcyjny: Kosciol katolicki, czy policja bezpieczenstwa - wspomina Michnik - Probowalem w tych latach zbudowac pewien most pomiedzy laicka, antyklerykalna inteligencja a katolikami. Spotykaja sie m.in. z Bohdanem Cywinskim, Krzysztofem Sliwinskim, Tadeuszem Mazowieckim, Andrzejem Wielowieyskim. W "Literaturze" jako Andrzej Jagodzinski zamieszcza recenzje ksiazki Mazowieckiego "Rozdroza i wartosci". Jednoczesnie pod pseudonimem Andrzej Zagozda publikuje w "Wiezi". Dla komandosow, ktorzy wyemigrowali po 1968 r., zainteresowanie Michnika Kosciolem bylo niezrozumiale: Dla nich moje zainteresowanie Kosciolem to byl prawdziwy szok, bo przed Marcem nikt w naszym srodowisku nie moglby sie zdobyc na powazne traktowanie Kosciola. W maju 1976 r. Michnik i Kuron zostali przyjeci przez Prymasa Wyszynskiego na audiencji. Peter Raina podaje, ze zaproponowali oni wspolprace opozycji politycznej z Kosciolem. Prymas Wyszynski odpowiedzial odmownie: ...Kosciol zawsze bronil interesow narodu i nie da sie wykorzystac do koniunkturalnych celow ugrupowan politycznych. Propozycje te Michnik ponowil w wydanej w Paryzu ksiazce "Kosciol, lewica, dialog". Po latach w rozmowie z Jackiem Zakowskim oceniajac Prymasa Wyszynskiego uzywa terminu "Wielki Anachronizm": ...Byla w nim wielkosc i anachronizm. Jezyk, ktorym kardynal mowil, byl jezykiem czasu minionego. Kiedy mowil o polityce, wydawalo sie to fascynujace i madre. ... Natomiast zupelnie odpadalem, kiedy Ksiadz Prymas pisal i mowil o religii. Jego jezyk stawal sie dla mnie zupelnie niezrozumialy. Calkowicie nie wpisywal sie w moja potrzebe refleksji religijnej. Odkladalem pisma kardynala Wyszynskiego i siegalem po Ewangelie. To mi sie wydawalo duzo bardziej instruktywne. ... Wyszynski nie lubil i nie rozumial kultury Zachodu. Z wizyta u eurokomunistow Po wydarzeniach w Radomiu otrzymuje zaproszenie od Jean-Paul Sartre'a. Otrzymuje paszport i wyjezdza do Francji: ...wladza uznala, ze bede dla niej mniej szkodliwy w Paryzu, niz w Warszawie - tlumaczyl decyzje komunistow.Na Zachodzie naglasnia dzialalnosc Komitetu Obrony Robotnikow, prowadzi takze rozmowy z dzialaczami zachodniej lewicy. Poznaje m.in. przywodcow Komunistycznej Partii Wloch: Bedac na Zachodzie jakby na nowo zrozumialem zachodnia lewice. Poczulem sie czlowiekiem lewicy, ale zachodniej, bo jednoczesnie zrozumialem, ze w Polsce te podzialy nie maja sensu, ze Polska rzadza inne podzialy. Spotkania z przedstawicielami zachodniej lewicy wywoluja u niego zafascynowanie eurokomunizmem. W opublikowanej w "Kulturze" dyskusji z Gustawem Herling-Grudzinskim Michnik stwierdzil: ...choc nie utozsamiam sie z eurokomunizmem, spogladam na eurokomunistow z nadzieja. ... Do implantacji w Europie Wschodniej nadaje sie zreszta zasadniczy zrab programu deklarowanego przez eurokomunistow. W madryckiej deklaracji zlozonej wspolnie przez Berlinguera, Carilla i Marchais, czytamy m.in.: Komunisci Hiszpanii, Francji i Wloch pragna dzialac w kierunku zbudowania nowego spoleczenstwa, przy wielosci sil politycznych i spolecznych, w poszanowaniu, gwarancji i rozwoju wszystkich wolnosci kolektywnych czy indywidualnych. ..." Niczego innego nie pragne dla Polski. W poszukiwaniu zaginionego partnera Do Polski wrocil 2 maja 1977 r., dwanascie dni pozniej zostal aresztowany. Wiezienie opuszcza w lipcu. W KOR-ze jest odpowiedzialny za kontakty ze srodowiskami intelektualnymi.
środa, 05 września 2007
Grzegorz Dolniak o zmowie PO i PiS przed wyborami 2005 wygadał się 15-08-2005 na forum: Sosnowiec.info
Grzegorz Dolniak wygadał się, że jest zmowa Wiceprzewodniczący Zarządu Regionu Śląskiego PO Wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego PO na forum Sosnowiec.info
(...) Cóż, taka jest rola lidera! Chciałoby się westchnąć: "nie ma to jak w Sosnowcu i Jaworznie". Niestety, ostatnie wydarzenia, związane z ułożeniem listy do Sejmu i kandydatami do Senatu RP to niestety znowu "popis" członków sosnowieckiej PO. O ile bardzo zabiegali o demokratyczny tryb kształtowania listy do Sejmu RP /co też uczyniłem i spowodowałem jej zatwierdzenie przez D.Tuska (...) to Senat RP miał się według sosnowieckiej PO rządzić prawami dyktowanymi przez tę strukturę.Konsekwentnie optowałem za utrzymaniem obu kandydatur, zarówno p.A.Węglarza jak i p.Z.Szaleńca, jednak decyzje krajówki i regionu PO dot. wspólnej polityki z PiSem wymusiły konieczność rezygnacji z jednego z kandydatów. Tu muszę zmartwić sosnowiecką PO.
To nie "Czarny Piotruś" czyt. Grzegorz Dolniak a Zrząd Krajowy PO, po dokładnej analizie obu kandydatur i wysłuchaniu moich racji podjął decyzję,v-ce burmistrz Czeladzi. Zbigniew Szaleniec, v-ce burmistrz Czeladzi (...) 19 września 2005. Magdalenka-Bis (prawda o zmowie PO i PIS przed wyborami 2005 r., blog zlikwidowany przez onet.pl
|
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
EU-Fotos
Freunde - Przyjaciele
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATURA
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE
POLONIA i Polacy poza granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
|
Pan Redaktor Stanisław Janecki napisał ten artykuł w tym celu, żeby czytelnicy (internauci) wypowiedzieli się zarówno o partiach rządzących jak i opozycyjnych. A może chciałby Pan uspokoić rządzącą Platformę, że nikt nie chce pozbawić tej partii władzy? Tu chciałbym zauważyć,że wybory do polskiego Parlamentu powinny się odbyć nie w roku 2011, jak pisze Pan Redaktor i jak głosi Platforma, lecz w tym roku, 2009, ponieważ ostatnie wybory parlamentarne odbyły się dwa lata wcześniej od ustalonego terminu. Według mnie i wielu Polaków,gdyby Platforma i wspierające ją PSL działały zgodnie z polską racją stanu, nie doprowadzały do likwidacji polskich zakładów przemysłowych (stocznie Gdynia, Gdańsk, Szczecin), zakłady kooperujące ze stoczniami(np. Zakłady im. H. Cegielskiego w Poznaniu) , cukrownie (np. w Łapach), zakłady przemysłu zbrojeniowego (Stalowa Wola, Radom, Skarżysko), wtedy obecny rząd mógłby się nie obawiać przejęcia władzy przez inne ugrupowanie lub przedterminowych wyborów (chociaż rzeczywisty termin wyborów jest w tym roku. Rząd Donalda Tuska nic nie zrobił, żeby uratować polskie stocznie, czy polskie cukrownie, poddał się biernie decyzjom jakichś tam komisarzy Unii Europejskiej, nie wziął przykładu z Francji i RFN, które wspomagają swoje przemysły samochodowe i stoczniowe. Rząd Platformy nie zdaje sobie sprawy, a może zdaje sobie z tego sprawę,lecz nie potrafi sprzeciwić się liberalnym zasadom UE,tak że likwidując całe gałęzie przemysłu w Polsce, znacznie zmniejsza dochody do budżetu państwa. PSL-owi nie jest wszystko jedno, czy będzie nadal rządził z Platformą czy nie, ponieważ po nowych wyborach parlamentarnych może nie wejść do Parlamentu, lub nie być w koalicji rządzącej. Znacznie bardziej rolnicy od PSL popierają Samoobronę (Rolników). Donald Tusk ze swoim gabinetem jak pisze Pan nie jest w stanie przeciwstawić się kryzysowi w Polsce i to jest prawda.Odnosząc się do końcowego fragmentu artykułu uważam, że za złe rządzenie trzeba będzie kiedyś zapłacić i być może dużo!
2009-03-25 03:51