w stosunku do żydokracji, żydołaków, żydokomuny, żydokościoła i żydokorowców
środa, 18 listopada 2009
Oddzielmy ZIARNO od śmieci; dot. wymiany uwag: Jan Grudniewski - Józef Bizoń

Pan Józef Bizoń wielokrotnie dał w internecie świadectwo odpowiedzialnego myślenia, więc nawet gdyby był tylko wirtualną osobowością, to zasługuje na uznanie Polaków i na naśladownictwo, chociażby jak Skrzetuski czy Zagłoba.
 
Pan Jan Grudniewski dał natomiast nie pierwszy już świadectwo dziecięcej naiwności pozwalając na to, żeby jego postępowaniem kierowali inni żydzi, tacy jak Jarosz, od którego nawet o. Rydzyk się odcinał, kiedy szaleństwo Jarosza osiągnęło apogeum i drudzy żydzi musieli go przymknąć, żeby poskromić to bezczelne traktowanie gojów jak gojów, bez owijania w fartuszek masonerii w Jarosławiu, które słychać było w licznych a nieokiełznanych wypowiedziach Jarosza na falach Radia Maryja. 
 
Nic dziwnego, że Jarosz skontaktował Jana Grudniewskiego z innymi żydami: biskupem Frankowskim i profesorem Ryszardem H. Kozłowskim, widocznie takie Jarosz dostał polecenie od tych, którzy kierują nim po uwolnieniu z więzienia.
 
 
 
Tymczasem żyd Karolewski tytułuje się bezprawnie i bezsensownie jako "pełnomocnik jakichś kilkunastu organizacji niepodległościowych", a tytułu tego używa za przyzwoleniem Chmielińskiej i Chlebowicza, żydowskiej pary agentów czynnych do 1989 roku poza wschodnimi granicami PRL - przy czym nie jest ważne, czy robili to z rozkazu WSI, czy SB. Oboje powołują się na legendę żyda Morawieckiego i tzw. Solidarność Walczącą, przy czym trzeba wiedzieć, że Hlebowicz w dniu ogłoszenia stanu wojennego był uczniem drugiej klasy szkoły średniej, a Chmielińska była w Regionie Slasko-Dabrowskim działaczem czwartego szeregu; nic nie zrobiła, nie miała na nic wpływu, a teraz zasiada w Radzie Nadzorczej Polskiego Radia w Katowicach. 
 
Za swoją działalność szpiegowską na terenie byłego ZSRR oboje zostali wyróżnieni orderami państwowymi. 
 
Rekapitulując: Karolewski to nie jest żaden pan, to jest zakłamany żyd.
 
Także Ryszard H. Kozłowski ma swoje pochodzenie i biografię polityczną; Pan Jan Grudniewski ma prawo zapytać prof. Kozłowskiego, po co on się pcha do działalności politycznej, zakłada partię rzekomo polską, a bez Polaków ("Przymierze Narodu Polskiego"),  jeżeli jest specjalistą od dokonywania odwiertów na zlecenie o. Rydzyka, a pracuje zawodowo na Politechnice?
 
Pan Jan Grudniewski używa tytułu Generał drużyn strzeleckich, ale gdzie są te drużyny? Czy jest jakaś fotka z zastępem strzeleckim? Czy są jakieś plany pracy tych drużyn, zbiórki, przemarsze, ogniska?  Polacy mają prawo wiedzieć, gdzie mogą się zapisać do tych drużyn, jeździć na biwaki i manewry.
 
Czy też jest to tylko taki kit wciskany Polakom w oko przez żyda, który pogrywa sobie w życiu publicznym, bo jeszcze nikt go za to porządnie nie ochrzanił?
 
Czuwaj, Wiara!
 
dzh Stefan Kosiewski, pwd.

http://de.groups.yahoo.com/group/sowa/message/886

Własne zasoby przyrodnicze państwa polskiego oraz ich ewentualne wykorzystanie w budowie programu politycznego dla nowego, autentycznie polskiego rządu w Polsce to interesująca Sprawa nie tylko dla zydow, ktorzy chcieliby ciagle sami zarządzać Polakami konstruując im kolejnego POTWORKA POLITYCZNEGO, tym razem pod przewodem prof. Kozlowskiego.
 
Polacy nie chca żydowskiego zarządzania, AWS-bis, czy PiS-bis. Polacy nie chcą kolejnego Chazara w roli Polaka nad Polakami.
 
Jak sama nazwa wskazuje: Polska Zjednoczona Partia Robotnicza nie była ani polska, ani zjednoczona, ani partia, ani robotnicza.
 
Tak samo zarejestrowane przez prof. Kozlowskiego w tajemnicy przed Polakami "Przymierze Narodu Polskiego" nie jest ani partia, ani narodowa, ani katolicka.
 
Uczciwy z natury Naród Polski zasługuje na uczciwe stawianie Sprawy.
 
Po wszystkich żydowskich przekrętach i oszustwach XX i XXI wieku nie można już do Polaków odnosić się jak do gojów i głupków, którzy tylko bredzą. Wiele wskazuje na to, że to właśnie prof. Kozłowski jest zainfekowany gorączka polityczną i dlatego bredzi, widzi sie już w roli przyszłego premiera na białym koniu, a nie wspomina nic o swoich negatywnych doswiadczeniach w organizowaniu rzekomo patriotycznych, polskich ugrupowań politycznych w Krakowie.
 
Demokratycznych partii nie zakłada się na tajnych konwentyklach z udzialem "czerwonych  beretów Radia Maryja", prawdziwa masoneria nie postępuje w tak niemądry sposób.
 
Nie ma o czym dyskutować ani z Kaczyńskim, ani z Rydzykiem, ani z Kozłowskim, nie przedłożył bowiem Polakom jak dotąd żaden z nich uczciwej oferty politycznej.
 
Z Panem Bogiem
 
Działacz Harcerski Stefan Kosiewski, pwd.


Prezes Stefan Kosiewski, Prof. Ryszard H. Kozłowski
http://senat.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?80637
wtorek, 22 września 2009
Lech WAŁESA (ironisch): am besten wäre, Russland Krieg zu erklären/ LW ironicznie: Najlepiej byłoby wypowiedzieć wojnę Rosji
Lech WAŁESA (ironisch): am besten wäre, Russland Krieg zu erklären/ LW ironicznie: Najlepiej byłoby wypowiedzieć wojnę Rosji

http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20090922_0618-501335.mp3

Najlepiej byłoby wypowiedzieć wojnę Rosji tylko jak wygrać czekam na
odpowiedż LW


----- Original Message -----
From: "Lecha Wałęsy" <lwprezydent@ilw.org.pl>
Sent: Tuesday, September 22, 2009 7:37 AM
Subject: Re: 17 września I

Do dra Andrzeja Marszałkowskiego  w Kartuzach
 mówi Stefan Kosiewski z Frankfurtu nad Menem:

Drogi Panie Andrzeju,

czyżby nie wyczuwał  Pan ironii, która jest wszechobecna nie tylko we wszystkich wypowiedziach ale wręcz i w całej osobowości Lecha Wałęsy, która to wyjaśnia tak wiele i ośmiela do zbliżenia się z TYM Człowiekiem, który ma w sobie coś, co każdy postronny a bystry człowiek na całym świecie określa mianem: CHARYZMA?

Dzisiaj, w środę 23 września ok. godz. 11,15 jakiś człowiek zbyt elegancko ubrany i wyglądający o wiele bardziej pociągająco, niż byle jaki świadek Jehowy, zadzwonił do moich drzwi, a mówiłem wczoraj w rozmowie z funkcjonariuszem der Kriminalpolizei in Frankfurt, że jestem chory, biorę lekarstwa i jestem w tej chwili pod opieką czterech, czy pięciu różnych specjalistów, bo pogarsza się mój stan zdrowia/ es verschlechtert sich mein Gesundheitszustand, aber bin immer bereit nicht nur mit der Kriminalpolizei aber auch mit der Gesundheitspolizei zu sprechen/ i jestem gotów nie tylko z Policą Kryminalną ale i z Policją Zdrowia każdego innego państwa ( niekoniecznie z Unii Europejskiej!) rozmawiać, byle tylko nie z tą bandą, która trzyma w swoich łapach Polskę!

Bo Naród Polski nie jest taki głupi, jak go szkalują i bardzo dobrze od zarania wie, że ten układ, o którym Kaczyński tak nieśmiało tylko bąknął, to żydowska MAFIA, która trzyma w swoich łapach całe państwo nazywane dla żartów, picu, czy PiS-u  III, czy IV Rzeczpospolita Polska. MAFIA, która trzyma w swoich łapach nie tylko polskie państwo, ale przede wszystkim Bułgarię i Rumunię, które też nieopatrznie wchłonęła Unia Europejska, która przez to właśnie zacznie się rozpadać, że ją ta MAFIA rozsadzi od środka tak samo, jak zniszczyła już: Rzym Marka Aureliusza, osmańską  Turcję, Bismarcka Prusy, Austrię i carską Rosję.

To, czy mógłbym Pana tylko zapytać, czy nie odczuł Pan dzisiaj, 23 września gdzieś tak właśnie ok. tej godz. 11,15 jakiegoś porządnego bodźca w miejscu, gdzie Panu wszyli tego chipa zamiast woreczka żółciowego? Czy ta nieodpowiedzialna, bo niezapowiedziana, poranna wizyta u chorego, to była na postrach, czy też miała to być tzw. konsultacja z doktorem?

Bo mnie w Niemczech, jak Pan już zapewne wie, spędza sen z oczu paranoiczna działalność społeczna doktorów takich, jak Dr. Kieyne, Dr. Kostecki, a wczoraj znowu Dr. Miłek, których diagnozy polityczne i społeczne są niczym kulki z nosa rzucane w płot.

To może przestanie Pan podskakiwać do Wałęsy, a zajmie się głupotami, które  wyrzucony z jakiejś żydokatolickiej ordynacji na Ziemiach Polskich, emerytowany profesor Dmochowski wypisuje i może wtedy wywiąże się dyskusja, którą możecie sobie zapychać internetowe fora, ale od sowy WARA, bo ja chcę jeszcze trochę spokojne pożyć i popracować.

Z Panem Bogiem i ku chwale Ojczyzny
Z Frankfurtu nad Menem mówił

Stefan Kosiewski

----- Original Message -----
From: "Zbigniew Dmochowski" <zdmochowski@dmocho.one.pl>

> > Szanowne Panie!
> > Szanowni Panowie!
> > Przesyłam do wykorzystania mój e-mail skierowany do władz R.P. w sprawie
> > 70-tej rocznicy 17 września 1939r.
> > Brak woli politycznej w kolejnych Parlamentach R.P. nie pozwolił dotąd w
> > walce o prawdę historyczną  uchwalić 17 września  jako nie tylko daty
> > agresji  w 1939r. wojsk sowieckich na Polskę , ale także wynikających  z
> > tej agresji kolejnych etapów , a więc ludobójczych  wysiedleń Polaków
> > kresowych na odległą Syberię , ludobójczego pobytu ich w gułagach, a
> > także ludobójstwa katyńskiego (razem dotyczyło to ponad 2 milionów
> > Polaków), których śmierć obciążała i nadal obciąża sumienia władz
> > sowieckich, których członkowie już odeszli z tego świata lub mają
> > niewiele dni lub miesięcy do tego odejścia.  Ten fakt świadczy o
> > żałosnym tchórzostwie moralnym i politycznym naszych elit władzy. Trzeba
> > też przypomnieć, że nawet przeproszenie aktualnych władz rosyjskich
> > (spadkobierców  władz sowieckich )za wymienione wyżej formy ludobójstwa
> > bez zadośćuczynienia  ( w formie pieniężnej, materialnej czy też
> > usługowej) nie spełnia kryteriów pojednania chrześcijańskiego.
> > Z poważaniem
> > Zbigniew Dmochowski



Stefan Kosiewski, Andrzej Marszałkowski, Kartuzy 2007

----- Original Message -----
From: "Andrzej.Marszalkowski" <Andrzej.Marszalkowski@wp.pl>
Sent: Tuesday, September 22, 2009 10:54 AM
Subject: Re: 17 września I

Uwaga do stwierdzenia Wałęsy, że w takim przypadku najlepszym byłoby
wypowiedzenie wojny Rosji...

Uważam, ze jest to stwierdzenie za daleko idące, a może nawet ciche
paranoidalne marzenie Lecha Wałęsy...

Tak nie wolno nawet myśleć...

Rosję należy traktować poważnie, jak na to zasługuje. Z Rosją można
prowadzić samodzielną partnerską politykę z pozycji zrozumienia interesów
partnera oraz wzajemnego roztropnego szacunku i zaufania, przynajmniej
ograniczonego zaufania. Ważna w tym względzie byłaby też siła militarna i
polityczna Polski, ale własna siła, a nie oparcie się na sile NATOwskiej czy
amerykańskiej przy niszczeniu własnej. Tymczasem własną pozycję i siłę
militarna niszczymy - patrz systematyczne uwagi ppłk E. Makowieckeigo i
niszczymy naszą pozycję międzynarodową na polu polityki i ekonomii.

Tu za przykład chociażby nasz przemysł okrętowy będący za PRL na pozycji od
6 do 10 w skali światowej (zależnie od branego pod uwagę wskaźnika), a
obecnie na szarym końcu. Powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, że za PRL-u na
wielu polach, chociażby w przemyśle okrętowym, to nie tyle my byliśmy
uzależnieni od ZSRR, ale ZSRR od nas, od naszych dostaw, od POTĘGI NASZEJ
nauki w określonych strategicznych dziedzinach.. Taka wzajemna zależność
była nie tylko w przemyśle okrętowym, ale i w wielu innych dziedzinach.

Zaszłości historyczne należy przekazać historykom, instytutom badawczym,
organizacjom pozarządowym.... My jako stratedzy i  ideolodzy winniśmy
naszemu Narodowi wskazywać wizję, jego misję, cele szczegółowe i pośrednie,
a następnie drogi i środki dojścia do nich. Natomiast jako politycy winniśmy
te wskazania realizować.

Niech każdy robi to co do niego należy. Historię należy poznawać, należy
brać ją pod uwagę, ale celem polityki jest nie historia, ale przyszłość
naszego Narodu i jego relacji z innymi narodami. Nie wolno pogłębiać
istniejących przepaści, ale trzeba kłaść nad nimi pomosty zapewniające nam
bieżące dobrosąsiedzkie kontakty. Wspólnie z sąsiadami winniśmy organizować
front walki z globalizacją, z zanieczyszczaniem środowiska, o zdrowie
naszych rodzin, tak fizyczne jak i moralne, o partnerski podział ról w
ekonomii światowej, o zdrowe rozliczenia finansowe niezależne od
międzynarodowych korporacji bankowych.

Serdecznie pozdrawiam
                                Andrzej Marszałkowski
-----------------------------------------------------------------------

http://sowa.mypodcast.com/200909_archive.html
środa, 19 sierpnia 2009
Stefan Kosiewski: Do Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach w odpowiedzi na Pismo z 18 sierpnia 2009 roku
Wednesday, Aug 19, 2009 Stefan Kosiewski: Do Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach w odpowiedzi na Pismo z 18 sierpnia 2009 roku

Download this episode (5 min)  
Polnischer Schulverein OSWIATA in Frankfurt am Main e.V.
Stefan Kosiewski, Vorsitzender
Postfach 800626 - 65906 Frankfurt

W odpowiedzi na Pismo z 18 sierpnia 2009 roku wysłane pocztą elektroniczną 19 sierpnia

----- Original Message -----
From: WYDZIAŁ KONTROLI KWP KATOWICE
To: sowa-frankfurt@t-online.de
Sent: Wednesday, August 19, 2009 10:11 AM
Subject: Dokument 51/SWKONTKWP/2009 - "SWKONTKWP_20090819_990288"


Dokument: 51/SWKONTKWP/2009
Nazwa : SWKONTKWP_20090819_990288

Do Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach w odpowiedzi na Pismo z 18 sierpnia 2009 roku


Frankfurt nad Menem, 19 sierpnia 2009 r.

Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach
Wydział Kontroli
Pan mł. insp. mgr Bogusław Kąkol

Szanowny Panie Inspektorze,

w odpowiedzi na Pana Pismo nr jw. wysłane pocztą elektroniczną dzisiaj, 19 sierpnia 2009 r.

wyjaśniam, że w dniach 10, 13 i 17 sierpnia 2009 roku nie wysłano z adresu sowa-frankfurt@t-online.de żadnej korespondencji zaadresowanej imiennie do Wydziału Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Być może adres elektroniczny Wydziału Kontroli został automatycznie włączony do rozdzielnika
przez program komputerowy i KWP otrzymała internetowy Magazyn Europejski SOWA, który postanowieniem Sądu Okręgowego w Katowicach z 31 sierpnia 2000 roku wpisany został do rejestru dzienników i czasopism Sygn. akt. I. Ns. Rej. Pr 159.

Wyjaśniam, że Magazyn Europejski wysyłany jest do ponad 15 tysięcy Odbiorców, Osób Prywatnych i Instytucji na zasadach promocyjnych, tzn. bezpłatnie, tak samo jak bezpłatnie dostarczana była w PRL-u drukowana na papierze, "Trybuna Ludu" a dziś inne gazety polskojęzyczne w Polsce.

Dziękuję serdecznie za wyrażone zainteresowanie jak również uwagi na temat zadań Policji, o których nie trzeba chyba przypominać. Wspomnę więc tylko, że wczoraj miała miejsce kolejna próba zastraszenia mojej osoby w związku ze skargami składanymi przeze mnie na bandy osobników żydowskiego pochodzenia usytuowane w strukturach MSWiA oraz Ministerstwa Sprawiedliwości RP.

W archiwach Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach znajdzie Pan informację o świętej pamięci Janie Olszewskim z Solidarności taksówkarzy w Katowicach, który tak samo jak i ja musiał emigrować w 1982 roku ze względów politycznych z Ojczyzny. Jan mieszkał ze mną w jednym domu, na innym piętrze. Jan rzekomo popełnił przed laty samobójstwo we Frankfurcie skacząc z balkonu; moja wiedza na ten temat jest odmienna. Pragnę w ten sposób także zapowiedzieć, że jestem w pełni władz umysłowych, co potwierdza m. in. moja aktywnośc edytorska, publiczna oraz dziennikarska i nie nosiłem się nigdy z zamiarem samobójczym. Jako praktykujący katolik wiem, że jest to grzech śmiertelny, którego nigdy bym się nie dopuścił! Grzechem i przestępstwem, które winno być ścigane przez Policję w Polsce są próby zastraszania obywateli składających skargi na działanie w strukturach Policji w Polsce band osobników żydowskiego pochodzenia, które terroryzują Polaków.

Powyższe wyjaśnienie uczyniłem i upowszechniam m.in. dlatego, żeby nie mnożyć niepotrzebnie ofiar a jednocześnie pragnąc dać dowód, iż jeszcze mogę się przydać dla Polski.

Z abonamentu natomiast wysłanego nie z adresu sowa-frankfur@t-online.de , lecz z grup yahoo i google można zawsze zrezygnować klikając raz w odpowiednim miejscu, ale wtedy zrezygnuje się raz i na zawsze z otrzymywania informacji z wiarygodnych, polskich i europejskich mediów alternatywnych.

Z szacunkiem
z Frankfurtu nad Menem mówił

http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20090819_0602-481422.mp3
Stefan Kosiewski
http://Polonia.blox.pl
Posted by sowa at 6:02 AM |  MAKE A COMMENT 

http://sowa.mypodcast.com/200908_archive.html

wtorek, 18 sierpnia 2009
Stefan Kosiewski:Za pośrednictwem Komendanta Głównego Policji zabiegam niniejszym o kasację ww. wyroku
Friday, Aug 14, 2009

Za pośrednictwem Komendanta Głównego Policji zabiegam niniejszym o kasację ww. wyroku

Download this episode (16 min) 
Polnischer Schulverein OSWIATA in Frankfurt am Main e.V. Stefan Kosiewski, Vorsitzender

Frankfurt, 14 sierpnia 2009
gen. insp. Andrzej Matejuk
KOMENDANT GŁÓWNY POLICJI
za pośrednictwem:

Komendant Wojewódzki Policji
w Katowicach
Naczelnik Wydziału Kontroli
Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach
mł. ins. Bogusław Kąkol

Dotyczy przesyłki internetowej:

----- Original Message -----
From: WYDZIAŁ KONTROLI KWP KATOWICE
To: sowa-frankfurt@t-online.de
Sent: Thursday, August 13, 2009 12:59 PM
Subject: Dokument 48/SWKONTKWP/2009 - "SWKONTKWP_20090813_984778"

Dokument: 48/SWKONTKWP/2009
Nazwa : SWKONTKWP_20090813_984778

Szanowny Panie,

w nawiązaniu do rozmowy telefonicznej przeprowadzonej wczoraj, 13 sierpnia 2009 r. około godz. 15.20 z funkcjonariuszem Wydziału Kontroli KWP w Katowicach, p. Zbigniewem S. pragnę
wyjaśnić, że nie wysyłałem do KWP w Katowicach żadnej z przesyłek, o których mowa w Pana piśmie i nie nazywam się Grzegorz Sowa.

Uprzejmie proszę o zbadanie i wyjaśnienie przyczyny zaistniałej dezinformacji, gdyż może ona być kolejnym dowodem na istnienie w strukturach MSWiA oraz Ministerstwa Sprawiedliwości zorganizowanych grup przestępczych złożonych z osobników żydowskiego pochodzenia, o których to pisałem ostatnio w pismach z 5 i 23 czerwca 2009 r. do Pana podinsp. Macieja Stańczyka, Dyrektora Biura Kontroli Komendy Głównej Policji podając rzecz do wiadomości Ministra Sprawiedliwości Pana Andrzeja Czumy.

W odpowiedzi otrzymałem bowiem pismo z datą 3.07.2009 roku, a więc napisane i wysłane najwidoczniej w tym samym dniu, w którym dotarł do Polski mój list wysłany z Niemiec 23 czerwca 2009 roku, zawiadamiające mnie, że sprawę uznano za wyjaśnioną i zakończoną.

Młodszy Inspektor Jarosław C. , Zastępca Dyrektora Biura Kontroli Komendy Głównej Policji w Polsce poradził mi, że jeśli jestem przekonany o popełnieniu przestępstw przez funkcjonariuszy Policji, to mogę wnieść zawiadomienie do właściwej prokuratury.

Tymczasem ja takie właśnie Zażalenie na Postanowienie Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim o odmowie wszczęcia śledztwa. Sygn akt 1.Ds. 872/08 złożyłem do Sądu Rejonowego w Tomaszowie za pośrednictwem Prokuratury Rejonowej z datą 19.02.2009 roku i do dnia dzisiejszego nie otrzymałem w tej sprawie żadnej odpowiedzi.
Kontrolujący moje zażalenie Zastępca Dyrektora Biura Kontroli Komendy Głównej Policji w Polsce powinien chyba wiedzieć także o tym, iż również Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi pismem T-II-MM-0510/534/3/08 z 16.12.2008 r. przekazała do Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim "informacje o możliwości popełnienia przestępstwa przez policjantów z KPP w Tomaszowie Mazowieckim, m.in. z art. 231 § 1 k.k. w celu podjęcia merytorycznej decyzji w tym zakresie", gdyż mowa była o tym w piśmie, na które rzekomo odpowiedział mł. insp. C. swoim pismem z 3.07.2009 r. (w załączeniu).

Wobec dostrzeżonych uchybień śmiało można powiedzieć, że Młodszy Inspektor Jarosław C. odpowiedział na moje pismo nie biorąc w ogóle pod uwagę treści mojego pisma.

Niniejszym składam skargę na utrudniania śledztwa i niedopełnienia obowiązków służbowych przez Młodszego Inspektora Jarosława C. i wnoszę o wyciągnięcie przez Komendanta Głównego Policji konsekwencji służbowych oraz o nadanie mojej sprawie właściwego biegu.

Natomiast w piśmie z 11.05.2009 pani podinsp. Joanna G. napisała, że podnoszone przeze mnie kwestie "były przedmiotem oceny przez KPP w Tomaszowie Mazowieckim i KWP w Łodzi oraz Prokuraturę Rejonową w Tomaszowie Mazowieckim i Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim". Przypominam, że w sprawie złożonego do Sądu Zażalenia z dn.18.08.2008 r. nie otrzymałem ani z Sądu, ani z Prokuratury w Tomaszowie żadnej odpowiedzi.

Mataczenie jest przestępstwem, którego dopuściła się już w piśmie z 11.5.2009 r. pani podinsp. Joanna G. z Biura Kontroli Wydziału Skarg i Wniosków Komendy Głównej Policji, co stanowiło m.in. przedmiot mojej skargi.

Niniejszym składam skargę na utrudnianie śledztwa i niedopełnienie obowiązków służbowych przez podinsp. Joannę G. i wnoszę o wyciągnięcie przez Komendanta Głównego Policji konsekwencji służbowych oraz o nadanie mojej sprawie właściwego biegu.

Rzekome zbadanie przedmiotu mojej skargi przez KPP w Tomaszowie Mazowieckim i KWP w Łodzi, to były tylko nieudolne próby obrony własnych kolegów przez innych fukcjonariuszy Policji, którzy poprzez utrudnianie śledztwa i niedopełnienie obowiązków służbowych zasłużyli na to samo, co wym. powyżej osoby.

Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią zawartą w rozmowie telefonicznej, w której wyznałem, że zachodzę będąc w Katowich do katedry, by modlić się przed tablicą wmurowaną tam dla upamiętnienia Polskich Policjantów pomordowanych przez żydokomunistycznych złoczyńców w Katyniu, przypominam krótko o podstawowych faktach, które miały miejsce.

Przebywając 5 lipca 2008 r. w prywatnym mieszkaniu w Tomaszowie Mazowieckim zostałem napadnięty przez mieszkającego po sąsiedzku osobnika żydowskiego pochodzenia o nazwisku Dariusz B.. Wyjaśniam, że jestem magistrem filologii polskiej i uczyłem się etymologii nazwisk żydowskich na studiach.

Wezwałem przez telefon policję prosząc o pomoc. W odpowiedzi przybyło dwóch policjantów razem z napastnikiem, co wywołało moje a także świadków zaniepokojenie. Wylegitymowałem obu policjantów i zrozumiałem, że mam do czynienia z dwoma funkcjonariuszami żydowskiego pochodzenia, gdyż nazwiska ich były również żydowskie: N. i W.. Wyjaśniam, że moim nauczycielem na studiach był profesor Polański, najlepszy specjałista w tym zakresie w Polsce, autor słowników i encyklopedii. Nazwisko N. nosił również dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, z którym jako dziennikarz przez długie lata współpracowałem.

Odstąpienia od czynności służbowych jest przestępstwem, a tego dopuścili się funkcjonariusze: N. i W., którzy narazili mnie swoim działaniem na utratę zdrowia a nawet życia. Konieczna była interwencja lekarska. Policjanci odmówili wezwania karetki. Musiałem udać się do szpitala w towarzystwie bliskich osób. Następnie nadal byłem poddawany terrorystycznym, nękającym mnie działaniom funkcjonariuszy, którzy domagali się ode mnie jeszcze tego samego dnia po godz. 22, żebym podpisał protokół z rewizji, chociaż wiedzieli, że nie mieli takiego prawa, gdyż przebywałem w cudzym mieszkaniu, gościnnie jako chora osoba.
W kolejnych dniach byłem nękany ciągle przez funkcjonariuszy KPP w Tomaszowie Mazowieckim pod różnymi, fałszywymi powodami. Raz chodziło o rzekome niedopełnienia obowiązku meldunkowego, drugim razem o rzekomą kradzież piłki do grania w piłkę nożmą, której nie zabrałem w celu przywłaszczenia, gdyż mam 56 lat i żyjąc od 27 lat w Niemczech nie miałem i nie mam potrzeby przywłaszczania sobie starych piłek, w które nie grywam chociażby dlatego, że mam uznany w Niemczech wysoki stopień inwalidztwa, legitymację inwalidzką.

Tymczasem policjant o żydowskim nazwisku M. wniósł przeciwko mnie do Sądu Rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim wniosek o ukaranie w postępowaniu zwyczajnym o kradzież piłki, którą to piłkę wkopał syn wspomnianego B. na balkon, do mieszkania w którym przebywałem a którą to piłkę własnoręcznie zaniosłem potem do KPP w Tomaszowie Mazowieckim jako dowód w sprawie nękania mnie oraz innych współmieszkańców i oddałem ją w ręce tegoż policjanta M. za pokwitowaniem, którym dysponuję.

Złośliwość i perfidia oskarżenia polegała na tym, że policjant M. we wniosku o ukaranie fałszywie podał adres mojego zamieszkania jako Tomaszów Mazowiecki, ul. Graniczna 57/59, chociaż legitymując mnie stwierdził, że nie posiadam w ogóle dowodu osobistego, gdyż jako osoba zamieszkała od 27 lat na stałe za granicą legitymuję się paszportem azylanta politycznego w Niemczech. Policjant M. otrzymał także do rąk własnych moją służbową legitymację dziennikarską i oglądał ją na komisariacie z dwóch stron. Obecna była przy tym policjantka o tym samym nazwisku N. co i policjant uczestniczący w zaniechanej interwencji w dn. 5 lipca 2008 r. Zapytałem ją czy należy do rodziny tego policjanta, gdyż zaniepokoiła mnie zbieżność nazwisk, na co ona odpowiedziała, że w Tomaszowie jest dużo ludzi o takim nazwisku.

Na podstawie tego fałszywego oskarżenia z 18.7.2008 zostałem błyskawicznie skazany zaocznie przez Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim wyrokiem nakazowym z 01. sierpnia 2008 roku Sygn. akt VI W 701/08, którego mi nigdy mi faktycznie nie doręczono, gdyż nie mieszkam w Tomaszowie, lecz we Frankfurcie nad Menem.

Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim nie miał podstaw do poczynienia ustaleń faktycznych pozwalających na uznanie mnie winnym zarzucanego przez policjanta M. czynu. Ocena materiału dowodowego nie została dokonana zgodnie z uwzględnieniem reguł sformułowanych w art. 4,5 i 7 kk, stosowanych odpowiednio w postępowaniach w sprawach o wykroczenie na podstawie art. 8 k.p.s.w., była niezgodna z zasadami prawidłowego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego oraz zawierała wskazane błędy faktyczne i logiczne.

Wyrok ten jest haniebnym dowodem nie liczenia się w Polsce z prawem i musi być skasowany jako dowód działania rasistowskiego terroru żydowskiej grupy przestępczej działającej w strukturach MSWiA oraz Ministerstwa Sprawiedlłiwości.

Z wnioskiem o kasację wyroku może wystąpić Minister Sprawiedliwości, zwracałem się o to do Pana Ministra Andrzeja Czumy, otrzymałem w tej sprawie pismo z 3.12.2008 r PRV 861-1705/08 podpisane: Zastępca Dyrektora Biura Postępowania Sądowego Danuta B., które to pismo mnie nie zadowoliło.

Za pośrednictwm Komendanta Głównego Policji zabiegam niniejszym o kasację ww. wyroku z powodu uchybień wymienionych w art. 104 k.p.s.w a także innego rażącego naruszenia prawa, jakim jest niewątpliwie fałszywa solidarność złoczyńców żydowskiego pochodzenia wymierzona w polskiego emigranta politycznego, który miał odwagę pisać wcześniej skargi do Ministra Sprawiedliwości m.in. na Prokuraturę Rejonową w Tomaszowie Mazowickim w związku z dewastacjami dokonanymi na cmentarzu żydowskim w tym mieście.

Sprawiedliwym należy się spokój, a żyjącym sprawiedliwość. O to niniejszym zabiegam

Z szacunkiem

Stefan Kosiewski
Postfach 800626 – 65906 Frankfurt am Main
http://sowa.mypodcast.com    http://pkn.blox.pl    http://tomas.blox.pl
Do wiadomości: Kancelaria Prezydenta RP, MS, KGP, MSZ
----- Original Message -----
From: SOWA
To: WYDZIAŁ KONTROLI KWP KATOWICE
Cc: skargi.kgp@policja.gov.pl ; listy@Prezydent.pl
Sent: Friday, August 14, 2009 3:03 PM
Subject: Pan gen. insp. Andrzej Matejuk KOMENDANT GŁÓWNY POLICJI za pośrednictwem: Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach Re: Dokument 48/SWKONTKWP/2009 - "SWKONTKWP_20090813_984778"
http://sowa.beeplog.de/17379_491731.htm
Posted by sowa at 5:22 AM |  MAKE A COMMENT 

http://sowa.mypodcast.com/200908_archive.html
poniedziałek, 27 kwietnia 2009
chcesz fotografię, artykuł, bierz i nie pytaj nawet, czy możesz brać, ale nie bądź niewdzięczny, wspomnij dłoń: sowa, stefan k
Stefan Kosiewski
 (Foto: Andrzej Pańta, sowa.blogg.de 
zlikwidowany został decyzją edytora )

----- Original Message -----
From: SOWA
Sent: Monday, April 27, 2009 2:22 AM
Subject: chcesz fotografie, artykul, lub jego czesc, zamieszczone w sowie, bierz i nie pytaj nawet o to, czy mozesz brac, ale nie badz niewdzieczny, wspomnij dlon: sowa, Stefan Kosiewski

zasady przedruku podane zostaly przed laty na http://sowa.beeplog.de/:
 
Creative Commons License
Artykuły i fotografie z tego blogu są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Bez utworów zależnych 2.0 Germany. Uznanie autorstwa-Bez utworów zależnych 3.0 Niemcy
de

Wolno:

Na następujących warunkach:

  • Uznanie autorstwa. Utwór należy oznaczyć w sposób określony przez Twórcę lub Licencjodawcę

  • Bez utworów zależnych. Nie wolno zmieniać, przekształcać ani tworzyć nowych dzieł na podstawie tego utworu.

  • W celu ponownego użycia utworu lub rozpowszechniania utworu należy wyjaśnić innym warunki licencji, na której udostępnia się utwór.

http://creativecommons.org/licenses/by-nd/3.0/de/deed.pl


przystępna explikacja: fotografie z magazynu sowa wolno:  kopiowac i rozpowszechniac w całości, bez żadnych zmian, z podaniem zródła;  artykuly, teksty z magazynu sowa wolno: kopiować i rozpowszechniać w całości, lub we fragmentach, t podaniem źródła  


Pan Niedzwiecki przedrukował w sprzedawanym w Polsce czasopiśmie fragmenty tekstów opublikowanych wcześniej w magazynie sowa, kłamliwie podał przy tym, że pochodzą one rzekomo z jakiegoś anonimowego "forum internetowego". 

Vide: kradzież zuchwała  artykułów z magazynu sowa dokonana przez żyda Szewczyka podającego się za polskiego patriotę.

nasze serca, myśli i czyny w rozkradanej Polsce rozdajemy jak gruszki; Herr von Ribbeck auf Ribbeck im Havelland
Hermes-feed
Hermes auf dem Brüningbrunnen 1904 vom Architekten Karl Wach entworfen; die Bildhauer Johann Belz und Ph. Hermann Leonhard. sowa @ 65929 Frankfurt - 16 minutes ago - via web


                                       So klagten die Kinder. Das war nicht recht -
                             Ach, sie kannten den alten Ribbeck schlecht;

 
Szanowny Panie,
 
Theodor Fontane jest autorem wiersza "Herr von Ribbeck auf Ribbeck im Havelland", który od wielu pokoleń wzrusza i naucza Niemców. Herr von Ribbeck na Ribbeck miał ogród i gruszę oraz bardzo miły zwyczaj wychodzenia przed dom z kieszeniami wypełnionymi owocami, którymi częstował przechodzące dzieci. Umierając poprosił, aby włożono mu do grobu owoc gruszki. Nowy pan na Ribbeck dbał o dom i ogród, by były dobrze strzeżone, nie wychodził jak jego ojciec do cudzych dzieci, żeby pytać: "Chcesz gruszkę"? Dzieci wspominały więc z żalem starego pana, ale nie znały go dobrze, bo nie wiedziały, że on znając dobrze swojego syna przezornie poprosił o gruszkę do grobu. Wyrosło z niej drzewo a w jego listowiu wiatr szepcze: "Dziewczę, chodź ku mnie, dam ci gruszkę". Tak darzy błogosławieństwem dłoń von Ribbeck na Ribbeck im Havelland.
 Jest Pan wydawcą czasopisma, prowadzi działalność, która angażuje Pana siły i środki finansowe. Kieruje się Pan w tym działaniu mądrością i rachunkiem ekonomicznym, sprzedaje zapewne swoje czasopismo, a nie rozdaje go Pan za darmo. Tak samo Gazeta Powiatowa w Zgorzelcu kosztuje w sprzedaży jak i czasopimo "infonurt" wydawane przez Bohdana Szewczyka w Ameryce. Nie może być wszak inaczej, dopóki na Ziemi nie ma jeszcze Raju. Proszę zważyć, iż pierwsi Chrześcijanie nie dzielili się z obcymi jak Herr von Ribbeck rozdawał obcym gruszki. Pierwsi Chrześcijanie sprzedawali swoje domy i oddawali pieniądze swoim nauczycielom na potrzeby wspólnoty religijnej. Dzielili się swoim majątkiem ze swoimi.  Cywilizacja helleńska broniła nawówczas Europy, a w niej: prawdy, dobra i piękna między innymi figurkami Priapa.
 Chłopcze, chcesz gruszkę? Chodź, daję ci. Jeżeli chcesz fotografię, artykuł, lub jego część, zamieszczone w sowie, bierz i nie pytaj nawet o to, czy możesz brać. Wiatr nieodmiennie szepcze w gałęziach: bierz, ale nie bądź niewdzięczny, wspomnij dłoń; Herr von Ribbeck auf Ribbeck im Havelland.
 Teodor Fontane żył w XIX wieku, kiedy nie było jeszcze wyszukiwarek internetowych, ale dziś, kiedy już są, zapewne także by się dziwił, po cóż Szewczyk trudzi się tym i owym, a między innymi wklepywaniem do internetu tekstów, które już w tym internecie są?
Prawo broni słabych przed nadgorliwością dobrotliwych złoczyńców w internecie. Zaś ulotkom drukowanym na papierze, odbijanym na ksero, rozrzucanym i rozdawanym jak leci, na prawo i lewo, w rozkradanej od Magdalenki Polsce nie stawia się przeszkód;  nasze serca, myśli i czyny rozdajemy jak gruszki.
 Z pozdrowieniami z Frankfurtu nad Menem
Sent: Sunday, April 26, 2009 11:03 PM
 Witam. Czy mogę drukować Pana strony i rozpowszechniać wśród członków  mego Stowarzyszenia /już zarejstrowane/ oraz przekazywać je dalej innym.Wolę się zapytać aby nie powtórzyła się sytuacja analogiczna
do Grzegorza Niedżwieckiego/znam go osobiście b.dobrze bo wcześniej razem działaliśmy w Ruchu Praw Obywatelskich i Walki z Korupcją/.
Z serdecznymi pozdrowieniami , Michał Stokłosa z Jel. Góry. http://sowa-frankfurt.ning.com/profile/MichalStoklosa

poniedziałek, 30 marca 2009
MYszy monmajewski zaczepiamy, żeby sowa...

----- Original Message -----
From: Szymon
Sent: Monday, March 30, 2009 6:39 PM
Subject: Szymon Majewski Show

Drogi Telewidzu,

 

Bardzo dziękuję za Twojego maila.

 

Jeśli bierzesz udział w konkursie „Dresuczki”, szukaj informacji o zwycięzcach w trakcie emisji programu Szymon Majewski Show”

(poniedziałek, godz. 21.30, na antenie tvn).  

 

Liczę na Twoją dalszą czujność!

 

 

Serdecznie pozdrawiam,

Szymon Majewski

szymon.tvn.pl

--

TVN S.A., 02-952 Warszawa, ul.Wiertnicza 166, Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy, XIII Wydział Gospodarczy KRS 0000213007, kapitał zakładowy: 69.903.082,80 PLN w całości wpłacony, NIP PL 9510057883, REGON 011131245

piątek, 19 grudnia 2008
Stefan Kosiewski: Wałęsa daje bogatym, bo nie dał ubogim
Download this episode (7 min)

Wałęsa nie wiedzieć za co odwdzięczył się królowi Arabii Saudyjskiej darowizną, którą musi chyba teraz opodatkować w Polsce po to, żeby mu się odechciało na przyszłość zachcianek niegodnych Wielkiego Przywódcy Robotników, którego cały świat kojarzy z uciskanymi w Arabii pracownikami z trzech kontynentów: Europy, Afryki i Azji, a  nie z królami udającymi się tylko piechotą tam, gdzie w 1980 roku prosty elektryk w Gdańsku mógł sobie chodzić pod płot za potrzebą.
 
Wałęsa zapomniał, że prąd elektryczny kopie, a tabliczki z Czaszką i Piszczelami nie po to masoneria całego świata rozwiesza po murach i słupach, żeby Janosik zabierał biednym, a Robin Hood rozdawał bogatym.
 
Wałęsa przed Wigilią 2008 roku przyznał 100 tysięcy euro nagrody dla najbogatszego króla na świecie; przyznał, bo chciał i miał z czego i nic nikomu do tego, prywatna Lecha Wałęsy sprawa.  Zachcianka, dziwactwo milionera, kaprys człowieka, który nie umie, lub ma nie umieć się zachować.  Sto tysięcy euro, które poszło piechotą tam, gdzie złoto, kadzidło i mira niegdyś piechotą do bezrobotnych biedaków szło, którzy nie załapali się, jak to mawia Wałęsa,  na prywatyzację i reformy Heroda.
 
Naród Polski poddawany jest herodialnej zaiste reformie od września 1939 roku; w zeszłym roku Episkopat Polski w ramach reformowania Polskiego Kościoła zniósł obowiązek przestrzegania postu w ten jeden, grudniowy, jedyny dzień w roku, w którym żaden Polak nigdy w życiu - ani w tym, ani w przyszłym tysiącleciu - nie odważy się dotknąć mięsa. Dla jakich więc potrzeb, dla czyich podniebień i żołądków, jakichże to przechrztów Pasterze Nasi dokonali tej destruktywnej, godzącej w polską tożsamość narodową, nieopatrznej reformy Wieczerzy Wigilijnej? Bo przecież nie na swoją własną zgubę...
 
Bóg dobrze wie, że Biskupi nie dokonali nieoczekiwanej zmiany li tylko dla przyjemności swoich brzuchów. Nie po to też Wałęsa obdarował hojnie arabskiego króla, żeby się żydom przypodobać, czy też aby go w państwach Unii Europejskiej nie brano jak w Polsce za żyda.
 
W Wigilię Polacy nie jedzą potrwa mięsnych. W zeszłym roku 23 grudnia w Opolu zeszło się na Wieczerzę Wigilijną u jednego tylko księdza 1400 bezdomnych Polaków. Następnego dnia w Gdańsku wieczerzał z bezdomnymi premier Donald Tusk. W tysiącach kościołów, jak Ojczyzna długa i szeroka, królował w  sercach Polaków w tym dniu Pan Jezus Chrystus. Chleb żywy i woda żywa, błogosławieństwo błogosławionych, nie dla wszystkich jednak ratunek i ostoja.  Tak samo bowiem jak w ubiegłym roku tak i w tych dniach, poprzedzających żydowskie  święta Chanuki i chrześcijańskie Boże Narodzenie, w miastach zachodniej Polski tłok na międzynarodowych dworcach autobusowych, wypełnione do ostatniego miejsca autobusy wywożą masowo do Holandii na okres tych właśnie świąt polskich gastarbeiterów sezonowych, gosposie, pomoce domowe, kobiety do  gotowania, kobiety do podawania i sprzątania, polskie kobiety do usługiwania przez parę dni obcym. Kobiety biedne, zdesperowane, decydujące się na to, by być przez kilka dni służącą, zamiast matką i żoną, babką dla wnuczków, zamiast łamać się opłatkiem z bliskimi we własnym, swoim kraju.
 
Kaprysy możnych nie rodzą się bez przyczyny, jak desperackie czyny nie biorą się z fantazji: prosto jest komuś coś dać i łatwo na cudzej biedzie zarobić. Do wirtuozowskich zaś pociągnięć potrzeba ręki Mistrza; kaprysem w muzyce nazywany jest rodzaj lirycznej miniatury instrumentalnej. Słowem capriccio dałoby się więc  nazwać np.  nowe postanowienie Episkopatu w sprawie karpia na Wigilię, zamiast kiełbasy po żydowsku. A mistrzowskim przeglądem samych tylko zwolnień lekarskich wydanych na Sląsku na okres świąteczny można przecież na przyszły rok cudownie zmniejszyć ruch autobusów na  drogach międzynarodowych oraz poprawić statystykę chorobową w kraju.  
 
Narażają się nie tylko lekarzom ci, którzy wszystkim życzą zdrowia, szczęścia i pomyślności w życiu. Błogosławieni są ci, którym nie starcza tego wszystkiego. Błogosławieni jesteście Wy, albowiem  nakarmieni będziecie i wysłuchani. Wasze jest Królestwo, zamieniam się cały w słuch.
 
Z Frankfurtu nad Menem mówił
piątek, 31 marca 2006
Protest Polskiego Ośrodka Kultury przeciwko wykorzystywaniu Polonii przez MSZ

 Download this episode / odsłuchaj, ściągnij (3.59 MB)

Ministerstwo Spraw Zagranicznych  RP instrumentalnie wykorzystuje środowiska polonijne w Niemczech do realizacji swojej polityki, a jest to rzecz niewątpliwie skandaliczna i niedopuszczalna.  Bo można przecież w celach wielkich i w interesie narodowym Polski współpracować z Polonią w sposób godny, z uznaniem partnerskiego charakteru tej współpracy i z szacunkiem dla  zasady pomocniczości (Subsidiaritätprinzip), jak nakazuje katolicka nauka społeczna.
 
Tymczasem w wypowiedzi zastępczyni rzecznika MSZ Justyny Lewańskiej, przytoczonej przez zbliżoną do kręgów rządowych gazetę "Nasz Dziennik",  bezczelne  szczerzy gębę  żydo-komunistyczny terror haniebnej przeszłości MSZ-u:  
 
  "będziemy nadal wywierać naciski w tej sprawie, wykorzystując również środowiska polonijne w Niemczech". Środa, 29 marca 2006, Nr 75 (2485)
 

Szanowny Panie Ministrze Meller,

nie ma takich środowisk polonijnych w Niemczech, które dadzą się wykorzystywać Pana pracownikom. Są pojedynczy ludzie, jednostki  gotowe zawsze do wypełniania w każdych okolicznościach agenturalnych poleceń. Nie można jednak tych żałosnych osobników określać mianem środowisk polonijnych. Czy mógłby ktoś  sobie wyobrazić podobną niefrasobliowść w ustach rzcznika dajmy na to izraelskiego ministerstwa? Diaspora żydowska  uporałaby się niewątpliwie z niewłaściwymi supozycjami we właściwy sposób.

 Jest rzeczą zrozumiałą, że były agent służb komunistycznych w Brukseli Andrzej Byrt może chcieć odejść ze stanowiska Ambasadora RP w Berlinie w aurze obrońcy dobrego imienia Polski, a nie jako człowiek, który wykorzystał kilka lat temu kilka osób w Niemczech do zawiązania sprzysiężenia określanego jako tzw. konwent organizacji polonijnych w Niemczech, który jest tylko zwykłą bandą złoczyńców.

Polskie organizacje w Niemczech nie przykładały ręki do zakładania szajki,  przed którą skutecznie przestrzegliśmy Pana Prezydenta Kaczyńskiego 8.03.2006. ( wspomnienie poniżej ), Polacy zachęcają serdecznie Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP do gruntownych przewartościowań i dokonania niezbędnych zmian.

 Z szacunkiem

Stefan Kosiewski, Prezes Polskiego Ośrodka Kultury

Frankfurt nad Menem, 31. 03. 2006 

  

Von: "SOWA" Mi 8, Mär 2006 

Prezydent Lech Kaczyński rozpoczął w środę dwudniową, roboczą wizytę w Niemczech, która służyć ma poznaniu (...)
i spotka się z konwentem organizacji polskich w Niemczech.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3200486.html

Informuje się niniejszym, że tzw. konwent organizacji polskich nie jest prawnie zarejestrowaną organizacją, ( nie jest podmiotem prawa: nie ma statutu, konta w banku,  nie ma żadnej ustalonej liczby członków, nie ma żadnego ciała kontrolnego, żadnych mechanizmów demokratycznych, nie ma żadnego nadzoru nad powierzonymi tej bandzie finansami ani polski Urząd Skarbowy, ani niemiecki Finanzamt); ta szajka nie ma prawa do występowania w imieniu Polaków żyjących w Niemczech.

Tzw. konwent organizacji polskich w Niemczech jest zwykłą bandą złoczyńców, którą były agent komunistycznych służb specjalnych Andrzej Byrt (aktualnie na posadzie ambasadora RP w RFN, odpowiedzialny za podpisanie kryminalnej umowy o budowę tzw. wirtualnej ambasady, Rzeczpospolita informowała) powołał sobie - z kilku osobników żydowskiego pochodzenia i osób świadomie współpracujących z byłym agentem komunistycznych służb specjalnych  - w celu kasowania pomocy finansowej, którą rządy RFN i RP zobowiązały się w traktacie z 17.6.1991 roku udzielać zorganizowanym grupom mniejszości polskiej w Niemczech. http://zgoda.blox.pl

14:28, kulturzentrum , Konwent Polonii w Niemczech - 1998 - pod dyktando MSZ i Andrzeja Byrta
Link

http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/621
http://sowa.blogsource.com/post.mhtml?post_id=295174
http://sowa.mypodcast.com/200603_archive.html

poniedziałek, 27 marca 2006
Stefan Kosiewski, rys. Henryk Cebula:

Montag, 27. März 2006 Von direktion, 15:35

Podwórkowe kólko biczowników, kólko graniaste.

      

Stefan Kosiewski Rys. Henryk Cebula

Monday, Mar 27, 2006

Stefan Kosiewski: Podwórkowe kólko biczowników, kólko graniaste

(329 downloads) Download this episode (4 min)

 Download this episode / odsłuchaj, ściągnij (2.58 MB) 

  Marian Buczek, żydokomunista, zginął z bronią w ręku walcząc przeciwko hitlerowskiemu agresorowi; teatralna agresja żydofeministki Szczuki przeciwko Madzi Buczek nie jest kłótnią w rodzinie. Nie chodzi też o to, żeby zachęcać do ustalania związków genetycznych między osobnikami kreującymi dziś świat medialny dla Polaków.

  Z konfliktów z innymi mediami żyje Dyrektor żydokatolickiego Radia Maryja - realizującego i adresującego swój program dla tzw. neokatechumenatu, albo też po polsku  mówiąc: działającego dla przechrztów i przy pomocy przechrztów, czyli ludzi, którzy skorzystali na tym (po ludzku mówiąc), że przeszli na katolicyzm z jakiejś innej, gorszej wiary.

  Ojciec Tadeusz uczy dzieci nie swoje, a nie jest przy tym związany żadną pogańską przysięgą Hipokratesa, dlatego też bez nieopotrzebnych zahamowań wylewa kawę na ławę, wali po prostacku z mostu: Madzia musi wkrótce umrzeć, bo na tym polega istota jej kalectwa, lekarze powiedzieli jej o tym, że długo nie pociągnie. Ona zna tę smutną prawdę i to jest nieludzkie, że w programie telewizyjnym żyda Powiatowego instrumentalnie wykorzystano tragedię dziecka. Naruszono sferę intymności chronioną unijnym prawem, podeptano buciorami delikatną polską duszę.

  W gazecie żyda Michnika odezwała się na to Kinga Dunin, której nikt by nie posądził o to, że jest żydówką i należy do ogólnopolskiego kółka biczowników podejmujących co jakiś czas jakiś temat niewygodny na pierwszy rzut oka dla Ojca Wysokiego Ryzyka, w istocie jednak służący do odgrywania misterium Głosu Prawa i Sprawiedliości w katolickim domu w Polsce.

  Piosenka o kółku graniastym, czworokanciastym, zawiera dla Polaków historyczny przekaz. Jest dokumentem walki o dusze polskich dzieci i o wartości w Polsce. Zawiera prawdę przekazywaną Polakom od pokoleń, przypomina o walce katolickich wychowawców dzieci i młodzieży przeciwko różnym masońskim, liberalnym i libertyńskim kółkom graniastym, budowanym na planie graniastusłupa przez osobników pozbawionych wstydu i skrupułów, bo wyzutych z poczucia przyzwoitości.

  Piosenka ucząca polskie dzieci upadania i podnoszenia się z upadku ostrzega przed ludźmi pozbawionymi godności osobistej, honoru, upadłymi moralnie:       

                         Kółko graniaste, 

          Czworokanciaste,

          Kółko nam się połamało,

          Cztery grosze kosztowało,

          A my wszyscy bęc!

 

Stefan Kosiewski, Frankfurt nad Menem, 27 marca 2006 r.

http://sowa.mypodcast.com/2006/03/Stefan_Kosiewski_Podwrkowe_klko_biczownikw_klko_graniaste-15691.html

+

http://sowa.beeplog.de/17379_92014.htm
http://sowa.mypodcast.com/200603_archive.html
Zakładki:
EU-Fotos
Freunde - Przyjaciele
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATURA
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE
POLONIA i Polacy poza granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Google Groups – wersja beta
magazyn europejski
Odwiedź tę grupę
kosiewski.